Tim odkłada drewnianą łyżkę na rozżarzone kamienie, a para syczy jak żywa istota. Gorąco wpełza mu do płuc, wypala się w każdym oddechu, gdy siada na drewnianej ławce. Naprzeciwko opiera się Sarah, jego przyjaciółka, z zamkniętymi oczami, rzęsy wilgotno sklejone. Obok niej siedzi Lena, wspólna znajoma, która zaprosiła ich dziś do term – jej ciało napina się pod wilgotną skórą. Wzrok Timsa wędruje po ciele Leny, zatrzymuje się na jej piersiach, które rysują się pod cienkim materiałem jej bikini. Jej sutki są twarde, ostre pączki, które napierają na mokrą tkaninę. Czuje, jak jego członek zaczyna pulsować pod ręcznikiem, znajome ciągnięcie w pachwinie.

„Jeszcze jedna runda?” – pyta Lena i dolewa wody. Para gęstnieje, snuje się wokół ich ciał jak welon pożądania. Skóra Timsa mrowi, każdy włosek staje dęba. Sarah otwiera oczy i uśmiecha się, błyszcząca obietnica. Jej dłoń znajduje jego udo, palce wędrują wyżej, zbliżają się do jego krocza. Staje się twardszy, jego członek się unosi, widoczne wybrzuszenie pod ręcznikiem.
„Jeśli się odważysz dokończyć zakład” – mówi do Leny. Wyzwanie wisi w powietrzu, ciężkie i gorące jak powietrze: kto pierwszy opuści saunę, przegrywa. Lena podniosła stawkę – przegrany musi przez jedną noc robić wszystko, czego zażądają pozostali dwoje. Nic nie jest tabu. Serce Timsa wali, oddech staje się płytki. Wyobraża sobie, co zrobiłby z Leną – położyć ją na ławce, rozchylić jej nogi i wbić swojego członka głęboko w jej mokrą cipkę.
„Odważę się” – odpowiada Lena i odchyla głowę do tyłu. Jej szyja lśni od potu, mokra smuga spływająca w dół gardła. Tim obserwuje, jak kropla pełznie po jej obojczyku i znika w dekolcie bikini – prosto między jej piersi. Dłoń Sarah znajduje jego udo, naciska lekko, opuszki palców wbijają się w ciało. Cichy znak. Oboje są ciekawi, wręcz chciwi, dokąd to zaprowadzi. Tim czuje, jak palce Sarah wędrują bliżej jego krocza, pieszcząc wybrzuszenie pod ręcznikiem. Jego członek drga, kropla soku zbiera się na czubku.
Minuty rozciągają się jak guma do żucia na słońcu. Tim czuje puls w skroni, młócący rytm. Klatka piersiowa Leny unosi się i opada w równym rytmie, każdy oddech to zaproszenie. Jej sutki rysują się pod mokrym materiałem – twarde, wyprostowane, nie do przeoczenia. Palce Sarah wędrują wyżej, pieszczą jego udo, zbliżają się do krocza. Staje się twardy pod ręcznikiem, pulsujące pragnienie, którego nie da się ukryć. Jego członek jest sztywny, żołądź pulsuje o tkaninę. Czuje zapach jej podniecenia, słodkawy i wilgotny, mieszający się z parą.
„Nie wytrzymam już długo”, przyznaje Sarah. Jej głos jest ochrypły, szorstki od gorąca i podniecenia. Jej dłoń obejmuje jego penisa przez ręcznik, naciska delikatnie. On jęczy cicho, jego miednica drga mimowolnie.
„To się poddaj”, mówi Lena, nie otwierając oczu. Uśmiech igra na jej ustach. Jej dłoń wędruje między jej nogi, masuje jej cipkę przez mokry materiał. Tim widzi, jak poruszają się jej palce, jak cicho jęczy.
Sarah przygryza wargę, ssie ją. „Jeszcze pięć minut.” Jej palce wbijają się w jego udo, paznokcie zostawiają czerwone ślady. On czuje, jak wilgotna jest jej dłoń, jak drży z podniecenia.
Tim oddycha płytko, urywanie. Podniecenie miesza się z gorącem, koktajl, który go oszałamia. Pewność siebie Leny go podnieca – jest inna niż Sarah, bardziej otwarta, bardziej wymagająca, drapieżnica w ludzkiej postaci. Sarah natomiast jest powiernicą, którą kocha, ciepłem, które go łapie. Ale właśnie gra z granicą, wspólny eksperyment, podnieca go do szpiku kości. Jego penis pulsuje, każde uderzenie serca jest uderzeniem w jego żołędziu.
W końcu Lena wstaje. „Poddaję się. Jest tu za gorąco.” Jej głos lekko drży, triumf dla Sarah. Ściąga ręcznik ciaśniej wokół siebie, ale nie zanim Tim zdąży dostrzec jej wilgotną cipkę, ciemne włosy łonowe, które odznaczają się pod materiałem.
Sarah cicho triumfuje i ciągnie Tima za sobą z sauny. W chłodnym korytarzu zataczają się do pokoju wypoczynkowego, powietrze tnie ich płuca. Lena podąża za nimi, owija się w ręcznik kąpielowy, który luźno opina jej biodra. Penis Tima jest wciąż twardy, czubek wilgotny od kropel rozkoszy. Ledwo może myśleć jasno, całe jego ciało jest jednym pragnieniem.
„Więc, co mam zrobić?”, pyta i siada na leżance. Jej nogi są długie i opalone, mięśnie się odznaczają. Ręcznik leży luźno wokół jej bioder, wąska szczelina odsłania jej skórę. Rozchyla lekko nogi, a Tim widzi początek jej warg sromowych, wilgotnych i różowych.
Sarah patrzy na Tima. „Ty decydujesz. To był twój pomysł z zakładem.” Jej dłoń obejmuje jego penisa przez ręcznik, naciska mocno.
Tim przełyka ślinę. Jego usta są suche. „Chcę, żebyśmy wszyscy rozebrali się do naga i wzajemnie się masowali.” Jego głos jest szorstki, ochrypły z pożądania.
Lena śmieje się, głęboki, gardłowy dźwięk. „To niewinne. Myślałam, że wyzwiesz mnie na coś więcej.” Odchyla się do tyłu, jej ręcznik zsuwa się, odsłaniając sutek, twardy i wzniesiony.
„To dopiero początek”, mówi Tim. Napięcie między nimi iskrzy, elektryczny drut, który w każdej chwili może pęknąć. Żadnych motyli, żadnego zatrzymanego czasu. Tylko naga skóra i pożądanie, surowe i nieupiększone. Czuje zapach jej cipki, który miesza się z chlorem i potem.
Rozbierają się. Sarah przez chwilę się waha, jej palce bawią się materiałem, po czym pozwala, by ręcznik opadł. Jej piersi są jędrne, sutki twarde jak drobne kamyki. Jej cipka jest mokra, wargi sromowe nabrzmiałe, kropla wilgoci spływa po jej udzie. Lena powoli rozwija się z ręcznika, jakby chciała cieszyć się każdym ruchem. Jej ciało jest szczuplejsze, bardziej umięśnione, każdy mięsień zarysowany. Wąski pasek włosów łonowych między nogami, ciemny i wilgotny. Jej cipka jest ogolona, wargi sromowe wyraźnie widoczne, różowe i lśniące.
„Połóż się” – mówi Tim do Leny. Jego głos jest szorstki. Ona jest posłuszna, odwraca się na brzuch, jej pośladki unoszą się lekko. Szpara między jej pośladkami jest wilgotna, skóra delikatna i różowa. Sarah i Tim rozprowadzają olej na dłoniach, śliskie przesuwanie po ich skórze. Tim zaczyna od ramion Leny, jego palce wciskają się w napięte mięśnie. Sarah masuje jej łydki, przesuwając się w górę. Mięśnie Leny rozluźniają się pod ich dłońmi, cichy jęk ucieka z jej ust. Rozsuwa lekko nogi, a Tim może zobaczyć jej wilgotną cipkę, wargi sromowe, które się rozchylają.
„To przyjemne uczucie” – mamrocze, słowa niewyraźne. Jej oddech przyspiesza, biodra unoszą się lekko.
Tim przesuwa dłońmi wzdłuż jej kręgosłupa w dół, aż do pośladków. Skóra Leny jest ciepła i gładka, lśniąca od oleju. Masuje jej pośladki, okrężnymi ruchami, z naciskiem, który wywołuje jęk. Jego palce wsuwają się między jej pośladki, pieszcząc ciasny zwieracz. Lena drga, jęczy głośniej. „Tak, tam…” – dyszy. Dłonie Sarah wędrują wyżej, do wewnętrznych stron ud Leny, gdzie skóra jest cieńsza i bardziej wrażliwa. Jej palce przesuwają się po wilgotnej cipce, bawią się wargami sromowymi. Lena jęczy głośno, jej miednica drga.
„Odwróć się” – prosi Tim. Jego głos jest rozkazem. Lena przewraca się na plecy, jej piersi opadają na boki, sutki wzniesione. Jej cipka jest mokra, wargi sromowe nabrzmiałe i lśniące. Dłoń Sarah spoczywa na brzuchu Leny, wędruje powoli w górę, śliska ścieżka. Tim pochyla się i bierze jeden sutek do ust. Ssie, delikatnie gryzie, a Lena jęczy głośniej, wypychając biodra do przodu. Palce Sarah znajdują drugą pierś, bawią się twardym guziczkiem, szczypią i kręcą nim. Jej druga dłoń wędruje między nogi Leny, palce przesuwają się przez wilgotne wargi sromowe. „Jesteś taka mokra, Leno” – dyszy Sarah. „Tak cholernie mokra.”
„To… to więcej niż masaż” – dyszy Lena, jej oddech urywany. Jej miednica unosi się, napierając na dłoń Sarah. „Pieprz mnie, Sarah. Proszę, pieprz mnie palcami.”
„Tego właśnie chciałeś”, mówi Sarah i całuje ją w usta. Tim czuje szok w kroku – jego dziewczyna całuje inną kobietę, ich języki się spotykają, mokre i żądające. Ale to jest właściwe, do cholery właściwe. Patrzy, jak ich języki się splatają, jak Sarah ssie wargi Leny, mokry dźwięk. Potem pochyla się nad szyją Leny, całuje jej ramię, gryzie miękką skórę. Jego członek jest sztywny, żołądź pulsuje, kropla preejakulatu spływa po żołędzi.
Dłoń Sarah sunie niżej, między nogi Leny, które szeroko się rozchylają. Jej palce zanurzają się w wilgotnej cipce, dwa, trzy palce, które wsuwają się głęboko w mokre ciepło. Lena krzyczy, jej plecy wyginają się w łuk. „Tak, pieprz mnie!” Palce Sarah wbijają się w nią, szybko i mocno, dźwięk jej mokrego ciała wypełnia pomieszczenie. Tim pochyla się nad twarzą Leny, jego członek kołysze się przed jej wargami. Otwiera usta, bierze jego żołądź między wargi, ssie ją. Jęczy głośno, jego miednica drga, gdy jej język przesuwa się po wrażliwej dolnej stronie jego żołędzi. „Tak, Lena, weź go głęboko do ust”, sapie.
Sarah pochyla się nad cipką Leny, jej język zanurza się w mokrej szparze. Liże wargi sromowe, ssie łechtaczkę, która jest twarda i nabrzmiała. Lena jęczy wokół członka Tima, jej usta ssą mocniej. Palce Sarah nadal pompują, wsuwają się głęboko w wilgotną pizdę, podczas gdy jej język pracuje nad łechtaczką. Lena drży, jej ciało napina się. „Dochodzę, dochodzę!”, krzyczy, jej usta puszczają członek Tima. Jej ciało drży, mięśnie cipki kurczą się, strumień wilgoci wylewa się na palce Sarah.
Sarah wyciąga palce z cipki Leny, liże je do czysta. „Mmm, smakujesz tak dobrze”, mruczy. Potem odwraca się do Tima, jej dłoń obejmuje jego członek, prowadzi go do swoich ust. Bierze jego żołądź między wargi, ssie mocno. Jęczy, jego miednica drga. „Tak, Sarah, weź go głęboko.” Jest posłuszna, jej usta zsuwają się po jego trzonie, aż jego żołądź dotyka jej gardła. Czuje, jak się krztusi, ale bierze go głębiej, jej usta ssą, jej język bawi się jego żołędzią. Lena prostuje się, jej dłoń znajduje jego jądra, masuje je delikatnie. Jego jądra się kurczą, orgazm narasta, gorący nacisk w pachwinie.
„Idę, Sarah, idę!“ – jęczy. Jego ciało napina się, strumień spermy tryska do jej ust. Ona nadal ssie, przełyka, jej język czyści jego żołądź. Drży, jego oddech jest urywany, gdy opada na leżankę. Sarah siada na nim, jej wilgotna cipka nad jego twarzą. Czuje gorąco, zapach jej podniecenia. Lena pochyla się nad Sarah, jej język zanurza się w cipce Sarah. Sarah jęczy, jej miednica drga, gdy język Leny znajduje jej łechtaczkę. Dłonie Timsa obejmują biodra Sarah, przyciskają je w dół, podczas gdy Lena nadal liże. On wysuwa język, liże język Leny, który tkwi w cipce Sarah. Smak podniecenia Sarah miesza się ze śliną Leny. Sarah krzyczy, jej ciało drży, orgazm ją porywa. Dochodzi na ich twarzach, strumień wilgoci, który zwilża ich usta.
Lena prostuje się, siada na twarzy Timsa. Czuje jej wilgotną cipkę na swoich wargach, wargi sromowe, które się otwierają. Liże ją, zanurza w niej język. Ona jęczy, jej miednica krąży, ociera się o jego usta. Sarah pochyla się nad Leną, jej piersi muskają twarz Leny. Lena otwiera usta, bierze brodawkę Sarah między wargi, ssie ją. Język Timsa zanurza się głębiej, znajduje jej łechtaczkę, liże ją. Lena dochodzi szybko, jej ciało drży, strumień wilgoci wlewa się do jego ust. On przełyka, jej smak na jego języku. Potem Lena odwraca się, siada na jego penisie. Jego żołądź napiera na jej cipkę, ślizga się przez mokre wargi sromowe. Opuszcza się na niego, jej cipka obejmuje jego trzon, ciasno i gorąco. On jęczy, jego miednica unosi się, wciska głębiej w nią. Ona go dosiada, jej biodra krążą, jej cipka ssie jego penisa. Sarah pochyla się nad nią, jej dłoń obejmuje pierś Leny, bawi się brodawką. Dłonie Timsa obejmują biodra Leny, przyciskają je w dół, podczas gdy ona porusza się w górę i w dół.
„Tak, Leno, dosiadaj mnie“ – jęczy. „Weź mojego penisa głęboko w swoją cipkę.“ Ona jest posłuszna, jej miednica
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
