L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatnia próba odwagi

Opowiadania Trójkąt · ok. 8 min czytania · Od 18 lat

Lena opowiedziała mu o tym dopiero wczoraj wieczorem, po tym jak ocierali się o siebie pod prysznicem, woda ciepła, a pożądanie gorące jak płynny ogień. „Lisa chce, żebyśmy przyszli. Oboje. To nie jest wieczór tylko dla kobiet, uważa, że byłoby nudno bez kilku mężczyzn.” Jonas się roześmiał, trzymał jej brodawkę między wargami, delikatnie ją gryzł i mruknął: „To idziemy.” Teraz stali w salonie Lisy, otoczeni serpentynami i grupą kobiet, które z ciekawością spoglądały w ich stronę – spojrzenia, które wpełzały pod skórę Leny i wywoływały rumieniec na jej twarzy.

Lisa podeszła do nich, trzymając w dłoni kieliszek szampana, suknia ślubna z satyny wisiała na oparciu krzesła, gotowa na ostatnią noc wolności. „Jesteście! Idealnie. Właśnie gramy w grę – a ty, Jonas, jesteś potrzebny.” Mrugnęła, a Lena poczuła, jak dłoń Jonasa mocniej obejmuje jej talię, jego palce wbijają się w miękki materiał jej sukienki. Pozostałe kobiety, w tym Mari, wspólna znajoma z siłowni, uśmiechały się znacząco, ich oczy błyszczały jak perełki szampana w kieliszkach.

Gra była prosta: w każdej rundzie ktoś losował kartę z zadaniem. Prawda czy wyzwanie, ale tutaj było tylko wyzwanie. Lisa potasowała, wyciągnęła pierwszą kartę i przeczytała na głos: „Pocałuj osobę po swojej lewej stronie w usta – co najmniej dwadzieścia sekund.” Spojrzała na Mari, która siedziała po jej lewej, i bez wahania pochyliła się w jej stronę. Ich usta zetknęły się miękko, potem bardziej zachłannie, a grupa głośno odliczała. Jonas poczuł, jak paznokcie Leny wbijają się w jego ramię, małe półksiężyce bólu i przyjemności. „Widzisz”, szepnęła, jej głos ochrypły, „to będzie długi wieczór.”

Rundy mijały. Pocałunki, dwuznaczne pytania, wymiana ubrań, podczas której Lisa przez chwilę stała nago na dywanie, zanim ze śmiechem wślizgnęła się w sukienkę Mari. Gdy karta trafiła do Jonasa, atmosfera była już rozgrzana, powietrze gęste od pożądania. Lisa podała mu kartę, a on przeczytał: „Wymasuj osobę po swojej prawej stronie – bez ubrania – przez trzy minuty.” Po jego prawej siedziała Mari, która już ściągała top przez głowę. „Jestem w to”, powiedziała, a jej piersi opadły swobodnie, sutki już twarde jak małe kamyki. Jonas zawahał się tylko przez chwilę, po czym położył dłonie na jej ramionach, powoli przesuwając je wzdłuż jej rąk, w dół pleców, ku pośladkom, które były jędrne i ciepłe pod jego palcami. Jego dłonie sunęły po jej kręgosłupie, wyczuwając każdy drobny mięsień napinający się pod skórą. Mari westchnęła cicho i pochyliła się do przodu, tak że jej piersi lekko musnęły jego klatkę piersiową – miękkie, gorące dotknięcia, które paliły przez jego koszulę. Opuszki palców Jonasa zataczały kręgi na jej dolnym plecach, coraz niżej, aż objęły zaokrąglenie jej pośladków i delikatnie ścisnęły, czując pod dłońmi jędrne mięśnie. Mari sapnęła i sięgnęła za siebie, by poprowadzić jego dłonie. „Tu”, szepnęła, „właśnie tu.” Masował jej pośladki powolnymi, okrężnymi ruchami, czując jej ciepło i lekką wilgoć między udami, która przesiąkała przez cienki materiał jej majtek. Lena obserwowała go, jak jego dłonie sunęły po skórze Mari, jak Mari cicho wzdychała i odchylała głowę do tyłu, odsłaniając gardło. Jej własny oddech przyspieszył. Nigdy nie widziała Jonasa z inną kobietą – a to podniecało ją bardziej, niż się spodziewała, gorące pulsowanie w podbrzuszu. Trzy minuty minęły jak z bicza, a Mari odwróciła się, z zaróżowionymi policzkami i wzniesionymi sutkami. „Twój chłopak ma utalentowane dłonie”, powiedziała do Leny, która tylko skinęła głową, z suchymi ustami i walącym sercem.

Gdzieś około północy większość gości wyszła, zostali tylko Lena, Jonas, Mari i Lisa. Lisa nalała im czwarte kieliszki wina, opadła na kanapę i uśmiechnęła się zuchwale, jej zęby błysnęły w świetle świec. „Jeszcze jedna runda? Ale tym razem bez kart. Prawdziwa próba odwagi.” Pochyliła się do przodu, a jej głos zniżył się do ochrypłego szeptu. „Chcę zobaczyć, jak wy dwoje – Lena i Jonas – jesteście z Mari. Tutaj. Teraz.”

Cisza. Powietrze stało nieruchomo. Mari patrzyła na Lenę, a Lena poczuła, jak coś się w niej otwiera – drzwi, które zawsze trzymała zamknięte, uchyliły się. Często myślała o tym, żeby przespać się z kobietą, ale nigdy nie miała odwagi. A Jonas – wiedziała, że widok jej z inną kobietą go podnieca, wyczytała to z jego oczu, gdy rozmawiali o kobietach. „Dobrze” – usłyszała własny głos, stanowczy. „Ale tylko patrzysz, Lisa. To jest próba odwagi.” Lisa odchyliła się do tyłu, skrzyżowała nogi i skinęła głową, jej dłoń już spoczywała na udzie.

Jonas wstał, pociągnął Lenę do góry i pocałował ją głęboko, jego język natarczywy, podczas gdy Mari podeszła do nich od tyłu. Jej dłonie wsunęły się pod bluzkę Leny, przesunęły po jej brzuchu, objęły jej piersi – ciepłe, badawcze dłonie. Lena jęknęła w usta Jonasa, gdy palce Mari skręcały jej sutki, ujmowały je między kciuk a palec wskazujący. Odkleiła się od niego, odwróciła i pocałowała Mari – najpierw niepewnie, potem natarczywie, ich języki się spotkały, podczas gdy Jonas stanął za nią, rozpiął jej dżinsy i zsunął je z bioder. Materiał zaszeleścił na podłodze. Mari pomogła Lenie zdjąć bluzkę, przesuwając ustami po jej szyi, podczas gdy Jonas opadł na kolana, odsunął na bok jej stringi i przycisnął usta do jej wilgotnej szpary. Lena sapnęła, jej dłonie wbiły się we włosy Mari, gdy język Jonasa wniknął w nią, śmiało i precyzyjnie, chłonąc smak jej podniecenia. Mari ssała jej sutek, a Lena chwiała się między dwoma biegunami rozkoszy – językiem Jonasa głęboko w niej, ustami Mari na jej piersi. Poczuła język Jonasa głęboko w sobie, jak ją lizał i ssał, poznawał jej wilgotne fałdy, podczas gdy usta Mari ciągnęły jej pierś, a język okrążał twardą końcówkę, drażniąc ją drobnymi ugryzieniami. Lena chwyciła głowę Mari i przycisnęła ją mocniej do siebie, podczas gdy jej miednica napierała na usta Jonasa, biodra poruszały się w rytmie rozkoszy. „Tak, właśnie tak” – sapnęła, a jej głos brzmiał obco w jej uszach, nisko i zachłannie.

„Dalej” – szepnęła Lisa z kanapy, jej dłoń zniknęła pod własną spódnicą. „Pokażcie mi wszystko.” Jej palce poruszały się szybko po jej własnym ciele, a oczy lśniły w blasku świec, usta rozchylone, oddech płytki.

Jonas wstał, zdjął koszulę i pomógł Mari rozpiąć spodnie, zsuwając je z jej długich nóg. Potem zwrócił się do Leny, która już leżała wyciągnięta na dywanie, z lekko rozchylonymi udami, odsłoniętą wilgotną szparą. Uklęknął między nimi, jego twardy członek napierał na jej uda, czubek już wilgotny. „Jesteś gotowa?” – zapytał cicho, głosem ochrypłym. Skinęła głową, przyciągnęła go do siebie, palcami obejmując jego kark. Wsunął się w nią, a ona krzyknęła cicho, tak głęboko, tak wypełniona, fala gorąca, która przeszła przez całe jej ciało. Mari całowała otwarte usta Leny, jej język badał je, podczas gdy Jonas poruszał się, wolno i głęboko, potem szybciej, gdy biodra Leny uniosły się ku niemu. Mari położyła się obok Leny, jej dłoń wędrowała w dół brzucha Leny, do miejsca, gdzie Jonas w nią wchodził, palcami gładząc mokre wargi. Masowała wrażliwą łechtaczkę, a Lena wygięła się w łuk, krzyk, który umarł w ustach Mari, podczas gdy jej ciało zacisnęło się wokół członka Jonasa, eksplozja światła i cienia.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi