Lukas widział już wiele – ale to, jak Lena na kuchennym stole w obcym mieszkaniu rozpinała sobie bluzkę, było objawieniem. Oparty o framugę drzwi do przedpokoju, z piwem w dłoni, obserwował scenę przez dym świecy migoczącej na parapecie. Minęły trzy tygodnie, odkąd po raz pierwszy rozmawiali o tej przyjaciółce. „Maja jest zupełnie inna” – powiedziała wtedy Lena, jej głos pełen ciekawości – „wolna, niezwiązana. Robi, co chce.” Teraz Maja stała obok Leny, z dłońmi na jej biodrach, i pomagała jej zdjąć bluzkę. Wieczór panieński dawno wymknął się spod kontroli – a Lukas poczuł, jak jego puls przyspiesza, a członek w spodniach twardnieje, gdy widział te dwie kobiety tak blisko siebie.

Lukas pociągnął łyk piwa, które zdążyło już zrobić się letnie, i przesunął wzrokiem po obu kobietach. Materiał bluzki opadł z szelestem na podłogę, a Lena stanęła w blasku świecy, tylko w czarnym koronkowym staniku. Jej skóra lśniła złociście w migotliwym świetle, oddech przyspieszył, piersi unosiły się i opadały w rytmie, który natychmiast go podniecił. Maja cofnęła się o krok i przesunęła palcami po obojczyku Leny – dotyk lekki jak piórko, a jednak palący jak ogień. „Jesteś przepiękna” – szepnęła Maja, jej głos ochrypły z pożądania, a Lukas poczuł, jak jego członek porusza się w ciasnocie spodni, jak żołądź napiera na materiał. Lena uśmiechnęła się – niepewnym uśmiechem, który Lukas znał – tą mieszanką odwagi i strachu, która pojawiała się u niej zawsze, gdy angażowała się w coś nowego. „A ty?” – zapytała Lena i sięgnęła po sukienkę Mai. „Pokaż mi, co masz pod spodem.” Maja zaśmiała się – głębokim, gardłowym śmiechem, który odbił się echem po pokoju – i odwróciła się. Zamek jej sukienki zsunął się z cichym sykiem, a materiał opadł z jej ramion. Nie miała nic pod spodem. Jej piersi były pełne, brodawki ciemne i już stwardniałe, a Lukas poczuł, jak jego członek drga, jak gorąco wzbiera w lędźwiach. Przeklął ciasnotę spodni i odstawił piwo.
Pierwszy dotyk
Lukas przypomniał sobie moment, gdy wchodzili do mieszkania. Śmiech Mai, głęboki i gardłowy, niósł się po pokojach. Miała na sobie czarną sukienkę odsłaniającą ramiona, a w jej oczach było coś dzikiego, co natychmiast go przyciągnęło. Lena wysłała mu godzinę wcześniej wiadomość: „Przyjdź później, będzie ciekawie.” Nie wiedział, co miała na myśli. Teraz wiedział – a jego ciało zareagowało natychmiast, członek był już w pełni sztywny, napletek odciągnięty, żołądź wilgotny od wypływającej rozkoszy.
„Odważysz się?”, usłyszał szept Maji. Lena skinęła głową, jej wzrok spotkał się ze wzrokiem Lukasa przez pokój. Nie było w nim wahania, tylko błysk, który znał – błysk, który pojawiał się przed każdą z ich najbardziej zuchwałych nocy. Maja odwróciła Lenę tak, że stanęła tyłem do Lukasa, i zaczęła rozpinać zamek jej spódnicy. Materiał opadł na podłogę. Lena została tylko w koronkowych figach i biustonoszu, który Lukas sam wybrał – drogiej rzeczy z czarnej koronki, którą podarował jej na urodziny. Palce Mai przesunęły się wzdłuż kręgosłupa Leny, a Lukas poczuł, że brakuje mu tchu. Widział, jak skóra Leny cierpnie pod dotykiem, jak odchyla głowę do tyłu i zamyka oczy, z lekko rozchylonymi ustami. „To przyjemne uczucie”, szepnęła Lena, a Maja uśmiechnęła się. „To dopiero początek.”
Lukas odstawił piwo na parapet i podszedł bliżej. Jego kroki były ciche na drewnianej podłodze, ale obie kobiety go usłyszały. Lena otworzyła oczy i spojrzała na niego, a w jej spojrzeniu było coś, czego nigdy wcześniej nie widział – mieszanina oddania i wyzwania, która natychmiast go podnieciła. „Chodź tutaj”, powiedziała Maja, nie odwracając się, a Lukas posłuchał jakby od niechcenia. Stanął za Leną, aż jego ciało prawie jej dotykało, i położył dłonie na jej biodrach. Jej skóra była ciepła pod jego palcami, a on poczuł, jak opiera się o niego, powierzając mu swój ciężar. „Ładnie pachniesz”, mruknął jej do ucha, a Lena zadrżała, delikatnym drżeniem, które przebiegło przez całe jej ciało. Maja odwróciła się i spojrzała na nich – Lukas za Leną, jego dłonie na jej biodrach, piersi Leny muskane jego oddechem. „Podoba ci się to, co widzisz?”, zapytała Maja, a Lukas skinął głową w milczeniu, z wzrokiem utkwionym w karku Leny, gdzie jej puls bił dziko.
Maja stanęła przed Leną, ich ciała prawie się dotykały. Patrzyła na Łukasza, gdy rozpinała biustonosz Leny. Ramiączka zsunęły się po ramionach Leny, a Maja upuściła tę część garderoby. Piersi Leny były wolne, sutki już twarde, wzniesione jak małe pączki. Maja pochyliła się i wzięła jeden z nich do ust. Lena jęknęła cicho, jej głowa opadła na ramię Łukasza, a on poczuł, jak jej ciało napina się pod dotykiem. Jej podniecenie przenosiło się na niego, jak prąd elektryczny płynący przez ich ciała. Jego dłonie wędrowały od jej bioder w górę, przez brzuch, aż dotarły do jej piersi. Objął je delikatnie, podczas gdy Maja nadal ssała, krążąc językiem wokół twardego czubka, liżąc i przygryzając. Lena dyszała i chwyciła Łukasza za włosy, przyciągając jego głowę bliżej. „Pocałuj mnie”, szepnęła, jej głos ochrypły z pożądania, a on pochylił się, przyciskając usta do jej ust. Ich pocałunek był głodny, żądający, pełen słoności i słodyczy. Maja oderwała się od piersi Leny i patrzyła na nich, jej dłoń wsunęła się między nogi Leny. Łukasz poczuł, jak ciało Leny napina się pod podwójnym dotykiem – jego dłonie na jej piersiach, palce Mai na jej majtkach. „Chcę cię poczuć”, usłyszał, jak mówi Maja, a Lena skinęła głową, nie przerywając pocałunku.
Maja odsunęła majtki Leny na bok i zanurzyła dwa palce w jej wilgotnym cieple. Lena jęknęła w usta Łukasza, a on wykorzystał ten moment, by zbadać jej język swoim. Poczuł, jak miednica Leny porusza się przeciw dłoni Mai, jak szuka rytmu. Jej cipka była już mokra, wilgotne wargi sromowe ślizgały się pod palcami Mai, a Łukasz mógł poczuć słodki, ziemisty zapach jej podniecenia unoszący się w powietrzu. Maja zaczęła krążyć kciukiem po łasce Leny, podczas gdy jej palce wnikały w nią, a Lena głośno jęknęła, odrywając się od warg Łukasza. „Pieprz mnie palcami”, wyrzuciła z siebie, jej głos był zduszonym jękiem, „zrób mnie mokrą.” Maja posłuchała, wcisnęła dwa palce głęboko w wilgotną jamę Leny i obróciła je, podczas gdy jej kciuk nadal pocierał wrażliwy czubek. Głowa Leny opadła do tyłu, jej usta otworzyły się w niemym krzyku, gdy kolana się pod nią ugięły. Łukasz złapał ją, jego dłonie chwyciły pod jej uda i uniósł ją na kuchenny stół. Leżała teraz przed nim, z rozłożonymi nogami, mokre majtki odsunięte na bok, a Maja uklękła między jej udami.
„Pozwól, że cię posmakuję”, wyszeptała Maja, pochylając się. Jej język przeciągnął długą, powolną linią przez wilgotną szparę Leny, zbierając wilgoć i rozkosznie ją zlizując. Lena jęknęła głośno, jej dłonie wpiły się we włosy Mai i przycisnęły jej głowę mocniej do swojej cipki. Lukas stał obok, jego kutas napierał boleśnie na spodnie, gdy patrzył, jak Maja bierze łechtaczkę Leny między wargi i ssie ją. Widział, jak brzuch Leny kurczy się przy każdym muśnięciu języka, jak drżą jej piersi, a twarde sutki trzęsą się w chłodnym powietrzu. „O Boże, tak, liż mnie”, sapnęła Lena, jej głos był skomleniem, „właśnie tam, nie przestawaj”. Maja zanurzyła język głęboko w wilgotnym wnętrzu Leny, zlizała słodki sekret, który z niej wypływał, po czym znów przycisnęła usta do łechtaczki, ssąc i przygryzając ją, aż Lena zadrżała na całym ciele. Jej miednica poruszała się niekontrolowanie przeciw twarzy Mai, palce wbiły się w drewniany blat stołu, gdy rozkosz ją przetoczyła. „Kocham”, krzyknęła, jej głos wysoki i przenikliwy, „zaraz dojdę, Maja, proszę, wykończ mnie”. Maja wzmogła wysiłki, czubek języka wirował nad nabrzmiałą łechtaczką, podczas gdy jednocześnie wbiła dwa palce głęboko w pulsującą cipkę Leny. Ciało Leny wygięło się w łuk, jej nogi zacisnęły się wokół głowy Mai, gdy pierwsza fala rozkoszy ją ogarnęła. Orgazm przeszył ją na wskroś, gwałtowne drganie, które wstrząsnęło całym jej ciałem, ciepła wilgoć wypłynęła z jej cipki, a ona wykrzyczała swoje wyzwolenie w ciemność pokoju.
Gdy jej drgawki ustały, Lena oparła się z powrotem na łokciach, sapiąc, jej twarz zaróżowiona, oczy szkliste od rozkoszy. Maja wyprostowała się, jej usta lśniły wilgotne od soku Leny, i spojrzała na Lukasa. „Teraz ty”, powiedziała, a jej dłoń sięgnęła po jego pasek. „Pokaż nam, co masz.” Lukas nie potrzebował zachęty. Rozpiął spodnie i pozwolił im opaść na podłogę. Jego członek wyskoczył, sztywny i pulsujący, żołądź ciemnoczerwona i wilgotna od wypływającej rozkoszy. Lena wydała cichy okrzyk, gdy go zobaczyła, jej dłoń automatycznie po niego sięgnęła, objęła trzon i zaczęła go powoli masować, podczas gdy jej kciuk pocierał wrażliwą dolną stronę. „Jesteś ogromny”, szepnęła, jej głos pełen podziwu, i pochyliła się. Otworzyła usta i wzięła żołądź do środka, jej język krążył wokół czubka, zlizując kroplę, która tam błyszczała. Lukas jęknął, jego dłonie wpiły się w jej włosy, gdy zaczęła powoli brać trzon do ust, wsuwając go coraz głębiej i głębiej, aż jej wargi dotknęły nasady. Połknęła go całego, jej gardło otworzyło się dla niego, a Lukas poczuł, jak ciasnota go obejmuje, ciepła i wilgotna, i niewiarygodnie podniecająca. „Tak, bierz go całego”, sapnął, „ssij go, ty sprośna suko.” Maja podeszła za Lenę i położyła dłonie na jej biodrach, ściągając z niej ostatecznie majtki. Potem zanurzyła palce z powrotem w wilgotnej cipce Leny, podczas gdy Lena nadal ssała członek Lukasa, masując jego jądra, biorąc go głębiej do gardła. Lukas poczuł, jak rozkosz wzbiera w jego lędźwiach, jak jego członek zaczyna pulsować. „Zaraz dojdę”, jęknął, ale Lena nie puściła go, ssała dalej, jej język wirował wokół żołędzi, a gdy eksplodował w jej ustach, połknęła wszystko, nie pozwalając uciec ani kropli. Jego sperma spłynęła jej z kącików ust, gdy go wypuściła, i oblizała wargi z lubością.
Maja obróciła Lenę, tak że znalazła się na czworakach na stole, jej nagi tyłek uniesiony wysoko, wilgotna cipka otwarta dla niego. „Weź ją od tyłu”, rozkazała Maja, a jej palce rozchyliły wargi sromowe Leny, ukazując mu wilgotną, różową szparę, która go pragnęła. Lukas stanął za nią, dłonie na jej biodrach, żołądź przy jej wejściu. Wcisnął się powoli, a Lena jęknęła, gdy jego członek wślizgnął się w nią, jej ciasna cipka objęła go, wilgotna i gorąca. „Tak, pieprz mnie”, sapnęła, z twarzą wbitą w stół, „pieprz mnie mocno.” Lukas zaczął wbijać się w nią, najpierw wolno, potem szybciej, jego biodra uderzały o jej tyłek, pot spływał mu po czole. Maja uklękła przed Leną i uniosła ku niej swoją cipkę. „Liż mnie”, powiedziała, a Lena posłuchała, zanurzając głowę między nogami Mai, jej język przesuwał się przez wilgotną szparę, podczas gdy Lukas brał ją od tyłu. Cała trójka była uwięziona w rytmie, kręgu pożądania i żądzy, który pochłaniał ich wszystkich. Lukas wbijał się w Lenę coraz głębiej, jej rozkosz go napędzała, a gdy poczuł, jak jej mięśnie zaciskają się wokół jego członka, wiedział, że jest blisko szczytu. „Dojdź ze mną”, jęknął, a Lena wykrzyczała swoją odpowiedź w cipkę Mai, jej ciało drgało, gdy drugi orgazm ją przetoczył, jej wilgotne ciepło pulsowało wokół członka Lukasa. Lukas nie mógł się dłużej opierać, wbił się w nią ostatni raz głęboko i spuścił się, jego sperma wystrzeliła w głąb jej cipki, podczas gdy trzymał ją mocno, jej ciało drgało pod jego dłońmi. Maja krzyknęła, gdy język Leny stymulował jej łechtaczkę, jej własny szczyt ją dosięgnął, i doszła z głośnym jękiem, jej nogi drżały.
W końcu leżeli wyczerpani na stole, plątanina nagich kończyn, wilgotnej skóry i ciężkich oddechów. Lukas wyjął swojego członka z Leny, sperma spływała jej po udach. Maja uśmiechnęła się, jej usta lśniły. „To dopiero początek”, powiedziała, a jej dłoń znów wsunęła się między nogi Leny. Lena jęknęła cicho, gdy palce znów ją odnalazły. „Przyniosę jeszcze coś do picia”, powiedziała ochrypłym głosem i zaśmiała się, głębokim, gardłowym śmiechem, który wypełnił pomieszczenie. Lukas wiedział, że ta noc jeszcze się nie skończyła.
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
