Przesuwam kciukiem po gładkiej powierzchni mojego telefonu, a wiadomość od Laury wciąż miga na ekranie. „Masz ochotę na grę?”, napisała, a mój kutas natychmiast drga w spodniach, twardnieje i napiera na materiał, jakby miał własne życie. Dwadzieścia minut temu spotkałem ją i jej przyjaciółkę Janę w tym przyćmionym barze, który pachnie zwietrzałym piwem i słodkawymi perfumami. Teraz siedzę między nimi na wytartej skórzanej kanapie, a Laura trzyma swój telefon wysoko, jakby to była zimna sztuczna ognia. Pomieszczenie wypełniają stłumione rozmowy i brzęk szklanek, ale ja dostrzegam tylko je. Usta Laury lśnią w słabym świetle, wilgotne i lekko rozchylone, a palce Jany bawią się brzegiem jej szklanki, krążąc powoli i hipnotycznie. Powietrze jest gęste od napięcia, ciężkie i lepkie jak miód. Mój oddech jest płytki, i czuję, jak mój kutas napiera na zamek błyskawiczny, już na samą myśl o tym, co może się zaraz wydarzyć. Żołądź ociera się o twardy metal, a wilgotna plama już tworzy się na moich bokserkach, zwiastun tego, co nadejdzie. Czuję, jak czubek mojego twardego członka ociera się o materiał, a dreszcz przebiega mi wzdłuż kręgosłupa. Wzrok Laury wędruje z mojej twarzy do mojego krocza, i uśmiecha się porozumiewawczo, gdy rozpoznaje mojego twardego kutasa pod dżinsami. Jana sączy swoją szklankę, jej język powoli przesuwa się po brzegu, a ja wyobrażam sobie, jak liże mojego kutasa, od nasady aż po czubek. Bar jest pełen ludzi, ale w tej chwili istnieją tylko my troje, odizolowani we własnej bańce pożądania.

Jana śmieje się cicho, jej blond loki opadają jej na twarz, a ona odgarnia je wolnym, niemal lubieżnym ruchem. Jest spokojniejsza z nas dwojga, obserwuje mnie ciemnymi oczami, które widzą więcej, niż ujawniają. Jej wzrok wędruje po moim ciele, zatrzymuje się na moim kroku, i czuję, jak jej źrenice się rozszerzają. „Więc”, mówi Laura, „odważyłeś się przyjść na piwo z dwiema obcymi. Ale czy podołasz próbie odwagi?” Pochyla się, jej dekolt rysuje się pod cienkim materiałem, i widzę wypukłość jej piersi, ciężkich i miękkich. Jej sutki odznaczają się przez materiał, twarde i szpiczaste, małe pączki, które napierają na cienką tkaninę. Przełykam ślinę, w ustach mi zasycha. „Co mam zrobić?” Mój głos brzmi bardziej chrapliwie, niż zamierzałem. Jej usta są blisko mojego ucha, czuję jej gorący oddech na mojej skórze. „Pocałuj mnie. Tutaj. Przed Janą.” Powietrze w barze jest gęste, muzyka głucha i pulsująca, ale słyszę tylko szum własnej krwi w uszach. Nie waham się ani sekundy. Moja dłoń znajduje jej kark, ciepły i miękki, i przyciągam ją do siebie. Jej usta smakują miętą i czymś słodkim, obietnicą i niebezpieczeństwem. Pocałunek jest badawczy, potem zachłanny. Czuję na nas wzrok Jany, ale to tylko czyni to intensywniejszym, czyni mojego penisa twardszym. Język Laury ślizga się po moim, żądający i zręczny, i prawie zapominam, że nie jesteśmy sami. Otwieram usta szerzej, ssę jej dolną wargę, a ona jęczy cicho w moje usta, wibracja, która wędruje prosto w mojego penisa. Mój język oplata jej język, bada każdy zakamarek, podczas gdy wciągam jej język do moich ust, ssę go, jakby był najsłodszym cukierkiem. Jej palce wbijają się w moje ramię, paznokcie wgryzają się przez materiał, a cichy jęk jej się wymyka. Przyciskam ją mocniej do siebie, zanurzam się głębiej w jej ustach, podczas gdy obecność Jany elektryzuje całość. Moja dłoń wędruje z jej karku na plecy, głaszcze kręgosłup w dół, aż dociera do wypukłości jej pośladków, jędrnych i okrągłych pod cienką spódnicą. Przyciskam ją mocniej do siebie, a ona przyciska biodra do moich, czując mojego twardego penisa przez materiał, długość i grubość, która napiera na jej brzuch. Mój penis pulsuje przeciwko mojemu rozporkowi, tępy ból pożądania, i wiem, że ona to czuje. Mój język oplata jej język, ssie jej dolną wargę, i czuję, jak jej ciało drży przy mnie, jej cipka staje się wilgotna, prawie to czuję. Jej oddech staje się gorętszy, i zauważam, jak jej dłoń wędruje w stronę mojego kroku, tylko na chwilę, tylko aluzję. Naciska lekko na mojego penisa, na twardy żołądź, który napiera na materiał, i wzdrygam się pod jej dotykiem, szarpnięcie, które przechodzi przez całe moje ciało. Jęczę w jej usta, a ona uśmiecha się przeciwko moim wargom, triumfalny wyraz.
Kiedy się od siebie odsuwamy, Laura jest zdyszana. Jej twarz jest zaczerwieniona, usta spuchnięte i lśniące od naszego pocałunku, oczy szkliste. „Dobrze” – mówi ochryple, jej głos brzmi szorstko i pożądliwie. „Ale prawdziwa próba odwagi dopiero przed nami.” Sięga po rękę Jany i kładzie ją na moim udzie. Palce Jany są niepewne, ale potem przyciska dłoń do materiału moich dżinsów, dokładnie nad moim twardym członkiem. Wciągam gwałtownie powietrze, gdy jej ciepło przenika przez tkaninę. „Chcemy zobaczyć, na co cię stać” – szepcze Laura, jej głos jest wilgotnym tchnieniem przy moim uchu. „Obie.” Słowa wirują w mojej głowie, trąba powietrzna pożądania i oczekiwania. Patrzę na Janę, zastanawiając się, czy to wszystko jest grą. Ale jej spojrzenie jest poważne, ciekawe, głodne. Ma piękne, ciemne oczy, i widzę w nich pożądanie, głębokie i niezgłębione. „Jestem w tym, jeśli wy jesteście” – mówię, a mój głos brzmi bardziej chrapliwie, niż zamierzałem, pełen niezaspokojonej żądzy. Dłoń Jany spoczywa na mojej nodze, a ja nakrywam ją swoją, prowadząc wyżej, prosto na mój członek. Ona wciąga gwałtownie powietrze, gdy czuje twardość przez materiał, długość i grubość, która pulsuje pod jej dłonią. Laura obserwuje nas z błyszczącymi oczami, jej język przesuwa się po dolnej wardze. Prowadzę palce Jany wzdłuż długości mojego trzonu, pokazując jej, jak bardzo jestem twardy, jak bardzo chcę ich obu. Ona ściska, obejmując mojego członka przez materiał, a ja cicho jęczę, dźwięk, który wydobywa się z najgłębszej części gardła. „Zniknijmy stąd” – mówi Laura i macha na kelnera. Jej głos jest ochrypły z pożądania, jej spojrzenie szkliste. Ledwo mogę usiedzieć spokojnie, mój członek pulsuje pod dłonią Jany, i wiem, że ona to czuje. Czuję, jak wilgotnieje dłoń Jany przez materiał, jej podniecenie przenika przez ubranie, a sama myśl o tym czyni mnie jeszcze twardszym.
Pół godziny później stoimy w mieszkaniu Laury. Duże okna wpuszczają neonowe światło miasta. Wnętrze jest minimalistyczne – tylko kanapa, niski stolik, dywan. Jana podchodzi do okna, odwraca się, a światło obrysowuje jej krągłości. Widzę, jak jej piersi rysują się pod topem, talię, zaokrąglenie bioder. Jej spojrzenie jest bezpośrednie, wyzywające. Laura delikatnie popycha mnie na kanapę. „A więc”, mówi, „zasady: możesz nas obie dotykać, ale my mówimy ci, kiedy idziemy dalej. Ty nadajesz ton – ale my ustalamy melodię.” Uśmiecha się, a ja kiwam głową, serce wali mi o żebra, gdy pozwalam, by jej słowa we mnie wsiąkły. Jana opiera się o parapet, skrzyżowawszy ramiona, ale jej wzrok jest miękki, i widzę, jak jej sutki rysują się pod cienką tkaniną. Są twarde, jak ostre pączki, które napierają na materiał, i niemal dostrzegam ich czerwień przez cienkie płótno. „Zacznij”, szepcze. Jej głos to ledwie powiew, ale słyszę w nim wyczekiwanie, surową żądzę, która kipi pod spodem.
Laura siada okrakiem na moich kolanach. Cienka spódnica podjeżdża w górę, jej uda przywierają do moich bioder, i czuję ciepło jej cipki przez cienki materiał majtek. Jest już wilgotna, wyczuwam wilgoć przez tkaninę, żar, który z niej bije. Zaczyna powoli kołysać się na mnie, jej biodra krążą wokół mojego twardego kutasa, ocierając wilgotną szparę o wypukłość pulsującą pod moimi dżinsami. Mój kutas napiera na zamek, boleśnie twardy, i jęczę. Laura pochyla się i szepcze: „Podciągnij top, pokaż jej, czego chcesz.” Jej głos to rozkaz, a ja słucham. Chwytam rąbek jej topu i podciągam go powoli, odsłaniając jej piersi centymetr po centymetrze. Są pełne i ciężkie, sutki ciemne i twarde, sterczą dumnie. Obejmuję je dłońmi, czuję ich ciężar, ich ciepło. Laura jęczy i ściska swoje piersi, ofiarowując mi je. Pochylam się i biorę jeden sutek do ust, ssę go, muskam językiem, aż staje się twardy jak kamień. Laura odrzuca głowę do tyłu i głośno jęczy, jej biodra krążą szybciej na moich kolanach.
Jana odsuwa się od parapetu i podchodzi bliżej. „Teraz ty” — mówi cicho, a ja widzę, jak jej dłoń chwyta brzeg topu i ściąga go przez głowę. Jej piersi są mniejsze niż Laury, ale jędrne i idealnie ukształtowane, sutki różowe i twarde. Zdejmuje też spódnicę, a pod nią ma tylko maleńkie, czarne stringi, które ledwo zakrywają jej wilgotną cipkę. Materiał jest ciemny od jej podniecenia, mokra plama ciągnąca się wzdłuż szpary. Podchodzi bliżej, jej spojrzenie jest intensywne, i kładzie dłoń na moim udzie, wędruje powoli wyżej, aż dotyka wypukłości w moich dżinsach. Laura zsiada z moich kolan i klęka obok kanapy. „Pozwól mi go wyjąć” — mówi i rozpina mój pasek, guzik, zamek. Płynnym ruchem ściąga moje dżinsy i bokserki, a mój kutas wyskakuje, twardy i pulsujący, żołądź lśni od wypływającej cieczy. Laura obejmuje go dłonią, czuje jego twardość, jego grubość. „Och, jesteś ogromny” — szepcze, zanim pochyla się i bierze żołądź do ust. Jej język oplata czubek, krąży wokół najbardziej wrażliwego miejsca. Jęczę głośno, wplątuję palce w jej włosy, podczas gdy ona bierze mojego kutasa głębiej do ust, ciepło jej gardła zamyka się wokół mnie. Jana obserwuje nas, jej dłoń wsuwa się we własne stringi, palce przesuwają się przez wilgotną szparę, podczas gdy patrzy, jak Laura rozpieszcza mnie ustami. Laura bierze mojego kutasa głęboko, aż jej nos dotyka moich włosów łonowych, i czuję, jak jej gardło zaciska się wokół żołędzi. Potem cofa się, cienka nitka śliny łączy mojego żołędzia z jej wargami.
„Teraz chcę cię poczuć w sobie” – mówi Laura i ściąga majtki. Jej cipa jest ogolona, wargi sromowe nabrzmiałe i mokre, lśniące od podniecenia. Prowadzi mojego żołędzia do swojej szparki, przeciąga go przez wilgoć, zanim powoli opuszcza się na mnie. Czuję, jak jej ciasna cipa otwiera się wokół mojego żołędzia, obejmuje mnie, gdy przyjmuje mnie centymetr po centymetrze. Jej jęki niosą się po pokoju, gdy przyjmuje mnie w całości, jej wilgotne ciepło pulsuje wokół całego mojego trzonu. Zaczyna się na mnie poruszać, jej biodra krążą, jej cipa ssie mojego kutasa. Chwytam jej biodra, dociskam ją w dół, podczas gdy ja napieram na nią z dołu. Każde pchnięcie jest głębokie i twarde, jej wilgotna szparka otwiera się dla mnie. „Tak, pieprz mnie” – sapie – „pieprz mnie mocno”. Czuję, jak jej wewnętrzne mięśnie zaciskają się wokół mnie, i nie mogę już dłużej wytrzymać. Łapię ją za biodra i unoszę, po czym wbijam się w nią z pełną siłą, głęboko i twardo. Laura krzyczy, jej głowa odchyla się do tyłu, jej piersi podskakują przy każdym pchnięciu. Jana stoi teraz obok nas, jej dłoń jest w majtkach, palce szybko przesuwają się po jej mokrej cipie. Jest zdyszana, jej palce pracują szybko w majtkach, opuszki palców ocierają się o jej łechtaczkę. Jęczy, niezdolna już tylko patrzeć.
Czuję, jak narasta mój orgazm, jak gorąco zbiera się w lędźwiach. Laura też to czuje, ujeżdża mnie dziko, jej cipa zaciska się wokół mojego kutasa. „Dojdź we mnie” – sapie – „chcę to poczuć w sobie”. To zbyt wiele. Wbijam się w nią ostatni raz głęboko, a potem we mnie eksploduje. Moje biodra drgają, i tryskam w jej mokrą cipę, fala za falą gorącej spermy, którą ona przyjmuje. Laura jęczy głośno, jej własne podniecenie osiąga szczyt, jej cipa pulsuje wokół mojego kutasa, gdy mnie wyciska. Mój wzrok się zamazuje, moje ciało drży, gdy wylewam się w nią. Kiedy w końcu się z niej wycofuję, moja sperma wypływa z jej wilgotnej szparki, a Jana patrzyła, jej palce doprowadziły ją do orgazmu, jej ciało drżało, jej kolana prawie się ugięły.
W końcu Jana, ze szklistym spojrzeniem, ściąga majtki. Jej ciało lśni od potu, jej piersi unoszą się i opadają szybko. „Teraz chcę, żebyś mnie przeleciał” – mówi, jej głos jest ochrypły z podniecenia. Podaje Laurze swoją mokrą dłoń. „Od tyłu” – mówi i odwraca się, pochyla nad oparciem kanapy, jej jędrne pośladki prezentują się przede mną. Jej mokra cipa to widok, któremu nie mogę się oprzeć.
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
