L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Gorące spotkanie w sąsiednim pokoju

Opowiadania Zdrada · ok. 13 min czytania · Od 18 lat

Zapomniałam jego śmiechu – tego głębokiego, ciepłego dźwięku, który wtedy wyrywał mi grunt spod nóg. Minęły dwa lata od naszego rozstania: żadnej kłótni, tylko okoliczności, które nas rozdzieliły. On przeprowadził się do Hamburga, ja zostałam w Monachium. Żadnych złych słów, tylko ciche wyblaknięcie. A teraz stał w hotelowym lobby, w tym samym czarnym golfie co tamtego pierwszego wieczoru. Moje serce zrobiło skok, który mnie samą zaskoczył. Między nogami poczułam pierwsze, wilgotne pulsowanie – wspomnienie tego, jak dobrze mnie wtedy brał.

Przypadek w lobby

„Lena? Czy to ty?” Jego głos prawie się nie zmienił, może o odcień głębszy, który uderzył mnie prosto w brzuch. Odwróciłam się, trzymając walizkę, a on tam stał. „Markus!” Tylko tyle zdołałam wykrztusić. Uśmiechnął się tym krzywym uśmieszkiem, który zawsze doprowadzał mnie do szaleństwa. Mój wzrok mimowolnie powędrował do jego krocza, zatrzymał się odrobinę za długo na wypukłości pod materiałem. Wyschło mi w ustach.

„Co ty tu robisz? Służbowo?” Podszedł bliżej. Jego woda po goleniu uderzyła mi w nozdrza – drzewny zapach z nutami cytrusów, który obudził wspomnienia. Wspomnienia jego języka między moimi udami, jego twardego kutasa w mojej dłoni. „Tak, konferencja. A ty?” „To samo. Mój hotel był przepełniony, przysłali mnie tutaj.” Roześmialiśmy się, nieco zakłopotani. Przypadek nas połączył, w obcym mieście, w hotelu, którego żadne z nas nie wybrało. Poczułam, jak moja cipka robi się wilgotna, tylko na dźwięk jego głosu.

„Już się zameldowałaś?” – zapytał. „Tak, pokój 412.” „Ja mam 415. Tuż obok.” Jego wzrok zatrzymał się na mnie odrobinę dłużej, niż wymagała tego uprzejmość. Obejrzał moje piersi pod żakietem, przesunął wzrokiem po moich biodrach. Poczułam, jak robi mi się ciepło pod żakietem, jak moje sutki twardnieją i napierają na materiał.

„Miałabyś ochotę pójść później na drinka?” – zaproponował. „Albo zamówimy coś do pokoju, jak kiedyś.” Kiedyś – to słowo zawisło między nami. Wtedy, w naszym małym mieszkaniu, kiedy siadaliśmy razem po pracy, rozbieraliśmy się nawzajem i pieprzyliśmy na kanapie, aż byliśmy spoceni i wyczerpani. „Chętnie” – usłyszałam własny głos. „Twój pokój czy mój?” – zapytał, mrugając. „Mój, mam lepszy widok.” Pomyślałam o szerokim łóżku, o możliwości, by wreszcie znów go poczuć.

O ósmej zapukał do moich drzwi. Przebrałam się: luźne lniane spodnie i cienki jedwabny top, który odsłaniał więcej skóry, niż było trzeba. Bez stanika. Chciałam, żeby zobaczył twarde sutki moich piersi przez materiał. „Wyglądasz świetnie” – powiedział, gdy otworzyłam. Jego wzrok zatrzymał się na moim biuście. W rękach trzymał dwie filiżanki kawy. „Pomyślałem, że oszczędzimy sobie obsługi pokojowej. Tę przyniosłem z lobby.”

Usiedliśmy na łóżku, bo dwa fotele w pokoju były niewygodne. Podał mi filiżankę, nasze palce się dotknęły. Lekki wstrząs przeszedł przez moje ramię, prosto w moją wilgotną szparę. On najwyraźniej też to poczuł, bo nie cofnął od razu ręki. Jego kciuk przesunął się po moim grzbiecie dłoni – maleńkie dotknięcie, które sprawiło, że chciałam krzyczeć.

„Opowiedz, co robiłaś przez te dwa lata?” – zaczął. Mówiłam o pracy, o podróżach, o nowych hobby. On opowiadał o awansie, o kursie żeglarskim, na który chodził. Ale słowa były tylko dodatkiem. Pod tą pogawędką czułam napięcie, jak gumkę, która powoli się napina. Wyobrażałam sobie, jak rzuca mnie teraz na łóżko, zrywa ze mnie spodnie i wbija swojego twardego kutasa w moją mokrą cipkę.

„Pamiętasz nasz weekend w Wenecji?” – powiedział nagle. Skinęłam głową. „Wtedy w hotelu, z widokiem na kanał. Powiedziałaś, że to był najpiękniejszy dzień twojego życia.” Zrobiło mi się gorąco. Tak, pamiętałam dokładnie. Popołudnie, kiedy kochaliśmy się godzinami, aż leżeliśmy wyczerpani i szczęśliwi w łóżku. Jego język, który doprowadzał mnie do szczytu, jego kutas, który wypełniał mnie, aż krzyczałam.

„Dlaczego właściwie się rozstaliśmy?” – zapytałam cicho. Westchnął. „Bo byliśmy zbyt tchórzliwi, żeby coś zmienić. Bo nikt z nas nie chciał zrobić pierwszego kroku, żeby zamieszkać razem. Ale teraz…” Odstawił swoją kawę na stolik nocny. „Teraz jestem tutaj. I ty też.” Jego spojrzenie pociemniało, stało się intensywniejsze. Wiedziałam, co nadchodzi.

Pierwsze dotknięcie

Jego dłoń położyła się na moim kolanie. Gwałtownie wciągnęłam powietrze. Przez cienki materiał spodni czułam ciepło jego palców, jak powoli wędrowały wyżej. „Lena, nie chcę cię naciskać. Ale nigdy o tobie nie zapomniałem. Ani jednego dnia.” Łzy napłynęły mi do oczu, ale je stłumiłam. Zamiast tego położyłam swoją dłoń na jego i poprowadziłam ją wyżej, prosto między moje nogi.

„Ja też nie zapomniałam o tobie, Markus.” To była prawda. Wypierałam to tylko, pogrzebałam w codzienności. Ale teraz, w tym hotelowym pokoju, wszystko wróciło: pożądanie, tęsknota, uczucie, że czegoś brakowało, gdy go nie było. Jego palce nacisnęły delikatnie na moje krocze, i poczułam, jak moja cipka płonie pod jego dotykiem.

Pochylił się do przodu, powoli, jakby chciał dać mi czas, bym się cofnęła. Ale nie drgnęłam. Jego usta były miękkie i ciepłe, gdy mnie pocałował. Najpierw delikatnie, niemal pytająco. Potem, gdy odwzajemniłam pocałunek, stał się bardziej wymagający. Jego dłoń wsunęła się w mój kark, przyciągając mnie bliżej. Rozchyliłam usta, wpuściłam jego język. Smak kawy i czegoś słodkiego – gumy do żucia, żuł gumę. Szczegół, który wywołał mój uśmiech. Ale potem pocałunek stał się głębszy, bardziej żądny, i zapomniałam o wszystkim innym.

„Tęskniłem za tobą” – wymamrotał między pocałunkami. „Bardzo.” Nie odpowiedziałam, zamiast tego przyciągnęłam go do siebie, aż znaleźliśmy się na łóżku, splątani. Jego ciężar na mnie, ciepło jego ciała, nacisk jego twardego kutasa na moje udo – wszystko było dokładnie tak, jak trzeba.

Gra wstępna

Jego dłonie wędrowały pod mój top. Palce pieściły mój brzuch, potem wyżej, aż dotknęły spodu moich piersi. Jęknęłam cicho. Znał moje ciało, wiedział dokładnie, gdzie musi mnie dotykać. Kciukiem przejechał po mojej brodawce, która natychmiast stwardniała. Przygryzłam wargę, gdy dreszcz rozkoszy przeszył mnie na wskroś.

„Jesteś równie wrażliwa jak wtedy” – szepnął. Zaśmiałam się cicho. „A ty wciąż tyle gadasz.” Uśmiechnął się, po czym pochylił i wziął moją brodawkę do ust. Przez cienki jedwab ssał delikatnie, krążąc językiem. Wbiłam palce w jego włosy, przytrzymałam go. Dreszcz przebiegł przez moje ciało, gromadząc się w miednicy. Poczułam, jak moja cipka staje się wilgotna, jak sok zaczyna spływać między moimi udami.

Po chwili wyprostował się, ściągnął mi top przez głowę i rozpiął zapięcie mojego biustonosza. Powietrze w pokoju było chłodne na mojej skórze, ale jego usta były gorące, gdy pieścił moje piersi jedną po drugiej. Zamknęłam oczy, oddałam się doznaniom. Jego język kreślił kółka wokół moich brodawek, raz delikatnie, raz mocniej. Wygięłam się ku niemu, przyciskając piersi do jego twarzy.

„Chcę cię poczuć” – powiedziałam ochryple. „Całego.” Wstał, zrzucił sweter i koszulę. Jego tors wciąż był szczupły i muskularny, klatka piersiowa pokryta delikatnym włosem. Ręce mi drżały, gdy rozpinałam mu pasek i ściągałam spodnie. Jego kutas napierał na materiał bokserków, twardy, gruby garb. Odsunęłam materiał na bok i uwolniłam go.

Jego kutas wyskoczył ku mnie, twardy i nabrzmiały, żołądź czerwona i lśniąca od kropli preejakulatu. Objęłam trzon dłonią i poczułam gorąco, tętnice pulsujące pod skórą. Jęknął, gdy zacisnęłam na nim palce i zaczęłam powoli poruszać ręką w górę i w dół. „Cholera, Lena” – szepnął. „Doprowadzasz mnie do szaleństwa.”

Pochyliłem się i wziąłem jego penisa do ust. Smak soli i męskości wypełnił moje zmysły. Okrążyłem językiem żołądź, wziąłem go głęboko do gardła, aż uderzył w moje podniebienie. Jęknął głośno, wbił dłonie w moje włosy i delikatnie naparł na mnie. Poczułem, jak staje się jeszcze twardszy, jak żyły na jego penisie nabrzmiewają.

„Chcę cię pieprzyć” – sapnął. „Teraz, natychmiast.” Podciągnął mnie, zerwał ze mnie spodnie i majtki. Leżałem przed nim nagi, z nogami lekko rozchylonymi, gotowy. Jego palce natychmiast odnalazły moją wilgotną szparę. Prześlizgnął się po mokrych fałdach, wsunął we mnie palec. Krzyknąłem, gdy we mnie wszedł. „Jesteś taka mokra, taka gorąca” – szepnął. „Nie mogę się doczekać, żeby być w tobie.”

Pierwszy numerek

Ustawił się między moimi nogami, żołądź jego penisa przyciśnięta do mojego wilgotnego otworu. Przez chwilę się zawahał, spojrzał mi w oczy. „Jesteś pewna?” – zapytał. „Chcę cię, Markusie” – odpowiedziałam. „Pieprz mnie, mocno, tak jak kiedyś.”

Potem wepchnął się. Jego penis wślizgnął się głęboko we mnie, wypełniając mnie całkowicie. Krzyknęłam, nie z bólu, ale z czystej, nieprzefiltrowanej rozkoszy. Moja cipka objęła go jak pięść, wciągając go głębiej. Zaczął się poruszać, najpierw powoli, potem szybciej. Każde pchnięcie trafiało w idealny punkt we mnie, sprawiając, że drżałam pod nim.

„Czujesz się niesamowicie” – sapnął. „Taka ciasna, taka gorąca. Mógłbym zostać w tobie na zawsze.” Pochylił się, wziął moją brodawkę do ust, podczas gdy nadal we mnie wbijał. Połączenie jego języka na mojej piersi i penisa w mojej cipce doprowadzało mnie na skraj szaleństwa. Czułam, jak napięcie we mnie narasta, jak moje ciało zaczyna drżeć.

„Zaraz dojdę” – jęknęłam. „Pieprz mnie mocniej, błagam!” Posłuchał, wbijając we mnie penisa z całej siły. Każde pchnięcie sprawiało, że łóżko jęczało, a moja głowa uderzała o poduszkę. Wczepiłam się w jego ramiona, gdy fala rozkoszy mnie przetoczyła. Mój orgazm eksplodował we mnie, sprawiając, że krzyczałam i drżałam pod nim. Moja cipka zacisnęła się wokół jego penisa, wciągając go głębiej, jakby nigdy nie chciała go puścić.

Jęknął głośno, jego ciało napięło się, a potem poczułam, jak we mnie dochodzi. Jego sperma trysnęła gorąco w moją głębię, wypełniając mnie. Wbił się jeszcze kilka razy, po czym opadł na mnie, ciężko dysząc, z twarzą zagrzebaną w mojej szyi.

„Cholera” – szepnął. „Tego mi było trzeba.” Zaśmiałam się cicho, przeciągając dłonią po jego włosach. „Mnie też.”

Leżeliśmy tak przez chwilę, spoceni, spleceni ze sobą. Ale cisza nie trwała długo. Jego dłonie znów zaczęły wędrować po moim brzuchu, między moje nogi. Jego palce odnalazły moją wciąż wilgotną szparę i zaczęły delikatnie igrać z moją łechtaczką. Jęknęłam, unosząc biodra w jego stronę.

„Jeszcze raz?” – zapytał, a w jego głosie brzmiał uśmiech. „Tak” – wysapałam. „Ale tym razem inaczej.” Odsunęłam go na plecy, usiadłam na nim okrakiem. Jego członek był jeszcze na wpół twardy, śliski od naszych soków. Wprowadziłam go w siebie, powoli się na nim opuszczając. Wypełnił mnie ponownie – idealne uczucie.

Zaczęłam się poruszać, najpierw wolno, potem szybciej. Moje biodra zataczały kręgi, gdy sunęłam w górę i w dół. Leżał pode mną, z dłońmi na moich piersiach, kciukami gładząc moje stwardniałe sutki. Miał zamknięte oczy, usta lekko rozchylone. Wiedziałam, że podoba mu się widok mnie przejmującej kontrolę.

„Tak, właśnie tak” – jęknął. „Ujeżdżaj mnie, Leno. Ujeżdżaj na moim członku.” Przyspieszyłam tempo, opadając na niego z siłą. Jego dłonie chwyciły moje biodra, pomagając mi utrzymać rytm. Tarcie było intensywne, każdy pchnięcie przybliżało mnie do szczytu.

„Znowu dochodzę” – krzyknęłam. „O Boże, dochodzę!” Moje ciało wygięło się w łuk, gdy druga fala rozkoszy mnie ogarnęła. Krzyknęłam, drgałam na nim, podczas gdy orgazm przetaczał się przeze mnie. Jęknął, wbił się we mnie jeszcze kilka razy, po czym poczułam, jak on również dochodzi, jak jego sperma tryska we mnie.

Wyczerpana opadłam na niego, z głową na jego piersi. Jego serce waliło o mój policzek, tak samo jak moje. „To było… niesamowite” – wyszeptałam. Zaśmiał się cicho, przytulił mnie.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi