L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Blask tarasu nad miastem

Opowiadania Zdrada · ok. 10 min czytania · Od 18 lat

Ta historia została wygenerowana automatycznie przy wsparciu sztucznej inteligencji. Wszystkie postacie są pełnoletnie. Od 18. roku życia.

Miasto leżało u jej stóp jak wijące się zwierzę, światła wieżowców migotały jak diamenty na czarnym aksamicie. Stała przy balustradzie, wzrok utkwiony w dal, podczas gdy wiatr delikatnie igrał z jej włosami. Jej sukienka, cienka, zwiewna letnia sukienka, przylegała do ud, prześwitując konturami jej ciała. Jej piersi, jędrne i okrągłe, rysowały się pod materiałem, sutki stwardniałe od chłodnego wieczornego powietrza. On stanął obok niej, jego profil ostro zarysowany na tle światła nieba. Znali się dopiero od kilku tygodni w tej agencji reklamowej, on jako copywriter, ona jako dyrektor artystyczny, ale czuli się tak, jakby znali się od zawsze. Ich relacja od początku była intensywna, ale naznaczona też pewnym dystansem. Oboje mieli otwarte związki, o czym ich partnerzy wiedzieli i co akceptowali.

Wyciągnął rękę i dotknął jej policzka, jego palce ciepłe i delikatne. Zamknęła oczy, gdy jego dłoń przesunęła się po jej skórze, i wzięła głęboki oddech. Zapach grilla i kwiatów unosił się z ogrodu sąsiada, mieszając się z zapachem ciepłej skóry i słodkich perfum, które nosiła. Otworzyła oczy, a ich spojrzenia się spotkały. Uśmiechnął się, a ona widziała, że doskonale wie, co robi. Wiedział, że jej dotyka, nie tylko fizycznie, ale i emocjonalnie, i że jej ciało już na niego reaguje. Poczuła, jak jej policzki się rumienią, jak jej usta lekko się rozchylają, lekki dreszcz przebiegł jej po plecach. Pochylił się, a ona wiedziała, że ją pocałuje. I pragnęła tego, tęskniła za poczuciem jego ust na swoich, za jego smakiem na swoim języku.

Jego usta były miękkie i delikatne, ale pocałunek był wszystkim, tylko nie czuły. Przycisnął swoje usta mocno do jej, jego język przesunął się po jej wargach, wdarł się do jej ust. Otworzyła się natychmiast, wpuściła go, a ich języki się spotkały, tocząc dziki, wilgotny taniec. Poczuła, jak ich ciała zbliżają się do siebie, jak jego dłoń wędruje z jej policzka na kark, przytrzymując ją. Objęła go ramionami w pasie, przyciągnęła go bliżej siebie, czując ciepło jego ciała przez cienką koszulę. Miasto wokół nich zniknęło, a byli tylko oni dwoje, ich usta, ich skóra, ich oddech. Poczuła, jak jej piersi przyciskają się do jego klatki piersiowej, jak sutki ocierają się o materiał, twarde i wrażliwe. Poczuła, jak jej biodra wtulają się w jego, jak jej miednica automatycznie wysuwa się do przodu, szukając tarcia. Jęknął cicho, głęboki, gardłowy dźwięk, który popłynął prosto w jej usta, i wiedziała, że czuje to samo co ona. Jego dłonie zsunęły się z jej karku w dół pleców, na jej pośladki, i przycisnął ją mocno do siebie. Poczuła jego twardego kutasa przez spodnie, jak napiera na jej łono, a wilgotne pragnienie zalało jej cipkę. Całowali się długo, aż oboje stracili oddech, ich usta spuchnięte i czerwone. Oderwali się od siebie, ich czoła oparły się o siebie, ich oddechy się zmieszały. Spojrzała mu w oczy i wiedziała, że oboje myślą o tym samym. Chcieli więcej, o wiele więcej.

Poszli, trzymając się za ręce, do jego mieszkania, drzwi zamknęły się za nimi z cichym kliknięciem i zostali sami. Nie padło ani słowo, tylko cisza, ciężka i naładowana. Puścił jej dłoń, cofnął się o krok i zaczął rozpinać koszulę, powoli, rozmyślnie, nie spuszczając z niej wzroku. Zrobiła to samo, chwyciła za brzeg sukienki, ściągnęła ją przez głowę. Materiał opadł na podłogę, a ona stanęła przed nim, naga, mając na sobie tylko maleńkie stringi, które prawie niczego nie ukrywały. Widziała, jak jego ciało się odsłania, jak jego skóra lśni w świetle lampy. Jego klatka piersiowa była gładka i umięśniona, sutki twarde. Jego dłonie przesunęły się po brzuchu, do paska, i rozpiął go płynnym ruchem. Spodnie opadły, potem bokserki, a jego kutas wyskoczył, długi i gruby, żołądź już wilgotna i lśniąca. Widziała, jak jej piersi unoszą się i opadają, jej sutki sztywne z pożądania. Czuli się jak dwoje zwierząt, które po długim czasie wreszcie się odnalazły.

Podeszli do siebie, ich ciała się dotykając, ich usta szukając się nawzajem. Tym razem pocałunek nie był delikatny. Był zachłanny, głodny, pełen surowego pożądania. Jego dłonie odnalazły jej piersi, objęły je mocno, kciuki pocierając twarde sutki. Sapnęła w jego usta, jej plecy wygięły się, wciskając piersi głębiej w jego dłonie. Przesunęła dłonią z jego ramienia przez klatkę piersiową, w dół do jego penisa. Objęła go, czując gorąco, twardość, aksamitną skórę. Był wilgotny, a ona wykorzystała tę wilgoć, by przesuwać dłonią w górę i w dół, powoli, potem szybciej. Jęknął, odrywając usta od jej, by do niej przemówić, głosem ochrypłym i szorstkim. „Kurwa, to jest dobre. Twoja dłoń na moim penisie.”

Odepchnął ją do tyłu, aż jej kolana uderzyły o krawędź łóżka. Opadła, lądując na miękkiej kołdrze, jej nogi rozchyliły się automatycznie. Podążył za nią, pochylając się nad nią, jego usta odnalazły jej szyję, obojczyki, piersi. Wziął jeden sutek do ust, ssąc i liżąc, podczas gdy jego dłoń zajmowała się drugim. Wygięła się ku niemu, jej dłonie wbiły się w jego włosy, wciskając jego głowę głębiej. „Tak, właśnie tam. Pieprz mnie swoimi ustami.”

Jego usta wędrowały niżej, po jej brzuchu, biodrach, aż dotarły między jej nogi. Odsunął stringi zębami na bok, a ona była naga, jej cipka odsłonięta, wargi sromowe nabrzmiałe i wilgotne. Oddychał na nią, jego ciepły oddech bezpośrednio na jej łasce, a ona drgnęła, dreszcz podniecenia. „Smakujesz tak dobrze. Tak cholernie słodko i mokro.” Potem zanurzył się, jego język szeroki i mocny, liżąc całą jej szparę, od dołu do góry. Krzyknęła, piskliwy, zduszony dźwięk, jej biodra uniosły się ku niemu. Jego usta były wszędzie, jego język wnikał w nią, wylizując jej cipkę, podczas gdy jego palce odnalazły jej łechtaczkę, pocierając i krążąc. Doszła szybko, gwałtowny orgazm, który wstrząsnął jej ciałem. Jej głowa odrzuciła się do tyłu, jej krzyki były niekontrolowane. „O cholera, tak! Kurwa, tak!”

Ale on nie przestawał. Jego palce pozostały na jej łechtaczce, podczas gdy wciskał język głębiej, w jej pizdę, liżąc ją dalej. Była nadwrażliwa, każde dotknięcie nowym szokiem, ale chciała więcej. Sięgnęła w dół, chwyciła jego głowę, przyciskając go mocniej do siebie. „Dalej. Liż mnie dalej, pieprz mnie językiem.” On posłuchał, jego usta stały się bardziej szorstkie, jego palce wnikały w nią, dwa, potem trzy, rozciągając ją, wypełniając. Była tak mokra, że słyszała każdy palec wchodzący w nią. Doszła po raz drugi, długi, głęboki szczyt, który sprawił, że jej nogi drżały.

Kiedy trochę doszła do siebie, pociągnęła go w górę, aż znalazł się nad nią. Jego członek spoczywał ciężko na jej brzuchu, żołądź ociekała. Chwyciła go, poprowadziła do swojej cipki, pocierała żołędzią o jej wilgotne wargi. „Pieprz mnie. Mocno. Teraz.” Wsunął się, i jednym pchnięciem wszedł w nią. Poczuła, jak się rozszerza, jak ją wypełnia, każdy centymetr był szokiem rozkoszy. Krzyknęła, jej ciało napięło się, dłonie wbiły się w jego ramiona. Zaczął się poruszać, najpierw powoli, potem szybciej, każde pchnięcie głębsze, twardsze. Jej cipka mlaskała wokół jego członka, dźwięk mokry i obsceniczny. „Tak, pieprz mnie. Pieprz mnie mocno.”

Pochylił się, usta przy jej uchu. „Jesteś taka ciasna. Tak cholernie ciasna i gorąca. Mógłbym być w tobie cały wieczór.” Jego dłoń znalazła jej łechtaczkę, pocierała ją w rytmie jego pchnięć. Była blisko kolejnego orgazmu, czuła, jak napięcie w jej ciele narasta, jak lina tuż przed zerwaniem. „Dojdź dla mnie. Dojdź na moim członku.” Krzyknęła, gdy doszła, jej ciało się skurczyło, cipka zacisnęła się wokół jego członka, ściskając go, masując. Jęknął, a ona poczuła, jak wytryska w niej, ciepłe fale spermy płynące głęboko w nią. Wbił się jeszcze kilka razy, zagłębiając się w niej tak głęboko, jak tylko mógł, po czym pozostał nieruchomo, ciężko oddychając, jego ciało drżało.

Leżeli w uścisku, ich serca biły w tym samym rytmie. Cisza powróciła, ale była inna, wypełniona ciepłem ich ciał. Wiedzieli, że muszą poinformować swoich partnerów, że muszą ujawnić swój związek. Wiedzieli, że nie będzie to łatwe, ale wiedzieli też, że jest to konieczne. Nie mogli dłużej udawać, że wszystko jest w porządku, skoro było oczywiste, że ich serca są gdzie indziej. Rozmawiali ze sobą długo i szczerze, i doszli do wniosku, że nie mogą ukrywać swojego związku. Musieli poprosić swoich partnerów o zaakceptowanie ich relacji i mieć nadzieję, że to zrobią. To było ryzyko, ale byli gotowi je podjąć. Wiedzieli, że ich miłość jest wystarczająco silna, by pokonać wszelkie przeszkody.

Siedzieli na tarasie na dachu, słońce zachodziło, a oni trzymali się za ręce. Wiedzieli, że wiele jeszcze przed nimi, ale byli gotowi przejść przez to razem. Wiedzieli, że ich miłość jest najsilniejsza, jaką kiedykolwiek czuli, i byli gotowi zrobić wszystko, by ją ocalić. Patrzyli w dal, miasto leżało przed nimi ciche i spokojne, i wiedzieli, że napiszą własną historię – historię miłości, namiętności i oddania. Wiedzieli, że nie zawsze będzie łatwo, ale byli gotowi to zrobić, dopóki są razem. Byli gotowi napisać własną historię skoku w bok, historię, która połączy ich na zawsze.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi