L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatni przystanek przed nocą

Opowiadania Pierwsze Razy · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

„Dostałem tylko jeden pokój”, mówi Jonas i podnosi klucz. Jego uśmiech jest krzywy, niemal przepraszający, ale jego oczy wędrują po moim ciele, zatrzymują się na krągłościach pod moją koszulką.

Lena opiera się o recepcję motelu, plecak wciąż na plecach. Na zewnątrz zmierzch zanurzył niebo w głębokim pomarańczu, drzewa przy drodze rzucają długie cienie. Ma wrażenie, że ostatnia stacja benzynowa była wieki temu, a nogi ma ciężkie po sześciu godzinach na fotelu pasażera. Ale to nie to, co myśli. To, co myśli, brzmi: Zaraz mnie przeleci. Zaraz będzie we mnie jego twardy kutas.

„Jeden pokój?” powtarza i czuje, jak serce jej przeskakuje. „Z jednym łóżkiem?” Jej cipka już się zaciska, wilgotne ciepło rozchodzi się w niej.

„Tak, z jednym łóżkiem. Przepraszam. Powinienem był zarezerwować wcześniej.” Drapie się po karku, gest, który polubiła przez ostatnie trzy dni tej podróży. Zakłopotany, ale jakoś szczery. I napalony. Cholernie napalony, tak jak stoi, z szerokimi ramionami, z rękami, które zaraz będą wszędzie.

Wzrusza ramionami. „Dobra.” Nic więcej. To absurdalne, ale jest zbyt napalona, żeby szukać innego motelu. I szczerze? Część niej tego chce. Chce bliskości, chce jego kutasa, chce tej nocy.

Pokój jest mały, tapeta bladoniebieska ze wzorem przypominającym pożółkłe lata siedemdziesiąte. Łóżko dominuje w przestrzeni, szeroki materac z beżową narzutą. Jonas stawia jej plecak obok swojego i opada na brzeg łóżka. Sprężyny jęczą. Wpatruję się w jego krok, w wybrzuszenie w dżinsach. Twardy. On już jest twardy.

„Mogę spać na podłodze”, proponuje, ale jego głos nie brzmi przekonująco. On mnie chce. On chce wejść we mnie.

„Głupota”, mówi Lena i siada obok niego. Materac ugina się, ich ramiona prawie się dotykają. Czuje jego dezodorant, świeżą nutę zmieszaną z zapachem benzyny i asfaltu. A pod tym: jego napalony zapach, który wprost uderza ją w nozdrza. „Jesteśmy wystarczająco dorośli, żeby dzielić łóżko bez oczekiwania czegoś od razu.” Kłamie. Oczekuje wszystkiego.

Patrzy na nią, oczy ciemne w słabym świetle lampki nocnej. „Jesteś pewna?” Jego głos jest ochrypły, pełen pożądania.

„Tak.” Ale jej puls szaleje, i czuje ciepło bijące od jego ciała, nawet przez te kilka centymetrów powietrza. Jej cipka jest już mokra, majtki kleją się do warg sromowych.

Przebierają się, zakłopotani w łazience. Lena wślizguje się w cienką koszulkę i krótkie spodenki od piżamy, podczas gdy on czeka na zewnątrz. Zsuwa majtki – są przemoczone, mokra plama świadczy o jej pożądaniu. Zostawia je w łazience, wraca naga pod cienkim materiałem. Kiedy wraca, on już leży w łóżku, z kołdrą podciągniętą do piersi, wzrok wbity w sufit. Ale ona to widzi: jego rękę, która pod kołdrą pociera jego penisa. Już się dla niej przygotowuje.

Wczołguje się pod kołdrę po swojej stronie, dzieli ich odległość dobrej dłoni. Zapach seksu już unosi się w powietrzu.

Światło gaśnie. Cisza. Tylko ciche buczenie klimatyzacji i jej własny oddech, który wydaje się głośniejszy niż zwykle. I jego oddech, ciężki, nieregularny.

„Lena?” Jego głos jest szeptem w ciemności.

„Tak?” Jej serce wali. Wie, co nadchodzi. Pragnie tego.

„Dziękuję. Za dzisiaj. Za wszystko. Za podróż, za dzielenie się, za zaufanie.” Jego ręka szuka jej pod kołdrą. Czuje jego palce, które gładzą jej biodro, wślizgują się pod jej koszulkę.

„Nie ma za co, Jonas. Z tobą jest miło.” Odwraca się, jego dłoń spoczywa teraz na jej nagim brzuchu. Żadnych majtek. Czuje to natychmiast.

„Nie masz majtek”, szepcze, głos pełen zaskoczenia i pożądania.

„Myślałam, że lubisz wprost”, odpowiada szeptem. Jego ręka wędruje niżej, przesuwa się przez jej włosy łonowe, znajduje wilgotną szparę. Jego palce suną po jej mokrych wargach sromowych, a ona cicho jęczy.

„Jesteś już cała mokra”, mówi, jego głos jest teraz ochrypły. „Taka napalona, Leno? Taka napalona na mnie?”

„Tak”, dyszy. „Chcę twojego penisa. Chcę go poczuć głęboko w sobie.”

Odwraca ją na plecy i pochyla się nad nią. Jego usta znajdują jej usta, pocałunek jest dziki, zachłanny. Jego język wnika w jej usta, podczas gdy jego palce nadal badają jej cipkę. Krąży wokół jej łechtaczki, a ona drga, strumień wilgoci spływa po jej udach.

„Taka wilgotna”, mamrocze przy jej ustach. „Taka cholernie wilgotna. Chcę cię lizać.”

„Tak, liż mnie”, błaga. „Liż moją pizdę, zrób ją mokrą dla swojego penisa.”

Zszywa w dół, podciąga jej koszulkę i zanurza głowę między jej nogi. Jego język znajduje jej szparę, sunie od dołu do góry, zbierając jej wilgoć. Lena głośno jęczy, jej dłonie wplątują się w jego włosy, przyciska jego twarz do swojej cipki.

„O tak, właśnie tam”, dyszy. „Liż moją napaloną pizdę, doprowadź mnie do końca.”

Jego język okrąża jej łechtaczkę, szybko, natarczywie, podczas gdy jeden palec wnika w nią. Czuje go w sobie, jak ją rozciąga, jak jej cipka zaciska się wokół jego palca. Dołącza drugi palec, a ona jęczy głośniej, jej biodra unoszą się ku jego twarzy.

„Dochodzę“ – krzyczy nagle. „Dochodzę, Jonas!“ Orgazm przepływa przez nią, jej cipka pulsuje wokół jego palców, jej ciało drży. Czuje, jak zlizuje jej wilgoć, delektując się każdą kroplą.

„Pyszne“ – mówi, prostując się. Jego kutas stoi sztywno, żołądź błyszczy wilgotno w słabym świetle. „Teraz chcę być w tobie.“

Ustawia się nad nią, żołądź napiera na jej mokry otwór. Czuje go – ciepło, twardość. Wsuwa się powoli, milimetr po milimetrze, jej cipka rozciąga się na jego szerokość.

„Kurwa“ – jęczy. „Jesteś taka ciasna. Taka cholernie ciasna i gorąca.“

Czuje każdy centymetr, jak wślizguje się w nią, jej ściany obejmują go. Kiedy jest w niej cały, nieruchomieje, jego czoło spoczywa na jej czole, oddycha ciężko.

„Ruszaj się“ – szepcze. „Pieprz mnie, Jonas. Mocno.“

Zaczyna pchać, najpierw wolno, potem szybciej. Każde pchnięcie wbija go głębiej, jej cipka przywiera do jego kutasa. Czuje, jak jego jądra uderzają o jej krocze, jak jego miednica opada na nią.

„Tak, właśnie tak“ – dyszy. „Tak mnie pieprz, zrób ze mnie swoją dziwkę.“

Jęczy, jego pchnięcia stają się twardsze, bardziej niekontrolowane. „Jesteś taka gorąca, Lena. Twoja pizda jest taka cholernie gorąca. Chcę w tobie dojść.“

„Zrób to“ – krzyczy. „Dojdź we mnie, wypełnij mnie swoją gorącą spermą.“

Zwolnia, bierze jej nogi i kładzie je na swoich ramionach. Nowa pozycja pozwala mu wnikać głębiej, każde pchnięcie trafia w jej szyjkę macicy. Czuje, jak ją rozciąga, jak jej ciało otwiera się przed nim.

„O Boże“ – jęczy. „Dochodzę. Dochodzę!“

Jego biodra wbijają się w nią, jego kutas drga, a ona czuje, jak się w niej wylewa, jak ciepły płyn tryska w nią. Pociera łechtaczką o jego miednicę, jadąc ku swojemu drugiemu orgazmowi.

„Tak, dojdź“ – dyszy. „Dojdź w moją gorącą pizdę, napełnij mnie.“

Jej własny orgazm wyrywa się z niej, jej cipka kurczy się rytmicznie wokół jego drgającego kutasa. Dochodzą razem, ich ciała zespoliły się w ciemności, ich oddechy wpadają w ten sam rytm.

Opada na nią, jego ciężar na niej, jego kutas wciąż w niej, gdy powoli mięknąc. Czuje, jak jego płyn wypływa z niej, spływa po jej udzie.

„To było niesamowite“ – szepcze, twarzą przy jej szyi.

„To dopiero początek“ – odpowiada, jej ręka wędruje w dół, znajduje jego już na wpół twardego kutasa. „Chcę cię jeszcze raz. We mnie, w moich ustach, wszędzie.“

Przewraca go na plecy, pochyla się nad jego kroczem. Jego żołądź jest jeszcze wilgotna od ich wspólnej wilgoci. Bierze go do ust, wsysa głęboko, jej język okrąża żołądź. Jęczy, jego dłonie w jej włosach.

– Ssij mojego napalonego kutasa – jęczy. – Zrób go znowu twardym dla swojej cipy.

Jest posłuszna, jej usta suną w górę i w dół, coraz głębiej przy każdym pociągnięciu. Czuje, jak rośnie jej w ustach, jak twardnieje. Bierze go całego, aż czuje jego jądra na swoim podbródku.

– Kurwa, to takie zajebiste – jęczy. – Twoje usta są tak cholernie gorące.

Prostuje się, wsiada na niego, jego kutas napiera na jej wilgotne wejście. Opuszcza się, biorąc go w siebie centymetr po centymetrze. Jej cipka obejmuje go, mokra i gotowa.

– Ujeżdżaj mnie – mówi, z rękami na jej biodrach. – Ujeżdżaj mojego kutasa, aż w tobie spuszczę.

Zaczyna się na nim poruszać, jej biodra krążą, jej cipka go ssie. Każdy ruch w górę sprawia, że prawie cały wysuwa się z niej, każdy ruch w dół bierze go głębiej. Czuje, jak uderza w jej szyjkę macicy, jak jej ciało otwiera się przed nim.

– O tak, właśnie tak – jęczy. – Tak zajebiście mnie ruchasz.

Ujeżdża go szybciej, jej łechtaczka ociera się o jego miednicę, narasta nowy orgazm. Czuje, jak jej cipka zaciska się wokół niego, jak jest już blisko.

– Znowu dochodzę – krzyczy. – O Boże, dochodzę!

Jej ciało drży, jej cipka pulsuje wokół jego kutasa, i czuje, że on też osiąga szczyt. Jego sperma tryska w nią, gorąca i gęsta, podczas gdy ona dalej ujeżdża, wyciskając z niego każdą kroplę.

Opada na niego, wyczerpana i szczęśliwa. Jego kutas pozostaje w niej, mięknąc, gdy tulą się do siebie.

– To była najlepsza noc mojego życia – szepcze.

– I jeszcze się nie skończyła – odpowiada, jej palec wędruje do jego żołędzi, bawi się wilgocią. – Chcę cię jeszcze raz. Całą noc. Aż oboje nie będziemy mieli nic do oddania.

Śmieje się cicho. – To jest układ.

Odwraca się, prezentując mu swój tyłek. – Od tyłu – szepcze. – Chcę cię poczuć głęboko w mojej dupie.

Jego dłonie przesuwają się po jej pośladkach, znajdują jej mokrą cipkę od tyłu. Jego palce wnikają w nią, przygotowując ją, podczas gdy druga ręka rozchyla jej pośladek.

– Jesteś pewna? – pyta, jego głos ochrypły z pożądania.

– Tak – szepcze. – Ruchaj mnie w dupę. Zrób ze mnie swoją analną dziwkę.

Umieszcza swojego żołędzia przy jej ciasnym otworze, naciska powoli. Czuje nacisk, rozciąganie, gdy w nią wchodzi. Piecze, ale to dobre, wypełnia ją.

– O kurwa – jęczy. – Jesteś taka ciasna. Taka cholernie ciasna i gorąca.

Wsuwa się głębiej, cały jego kutas w jej dupie. Czuje go głęboko w sobie, jak ją rozciąga, jak jej ciało dostosowuje się do niego. Zaczyna pchać, najpierw wolno, potem szybciej, każdy pchnięcie wbija go głębiej.

„Tak, pieprz mnie” – krzyczy. „Pieprz mnie w dupę, zrób ze mnie swoją spragnioną dziwkę do ruchania.”

Wbija się w nią, jego biodra uderzają o jej pośladki, odgłos ciała uderzającego o ciało wypełnia małe pomieszczenie. Czuje, jak narasta w niej nowy orgazm, jak całe jej ciało drży.

„Dochodzę” – jęczy. „Dochodzę w twojej gorącej dupie!”

Jego sperma tryska głęboko w nią, podczas gdy jej własna cipka się zaciska, a orgazm ją przytłacza. Załamuje się, on opada na nią, oboje wyczerpani i szczęśliwi.

„To było to” – szepcze. „Teraz możemy spać.”

Śmieje się cicho. „Do następnego razu.”

Przytulają się do siebie, jego ramiona wokół niej, jego kutas wciąż w niej, gdy powoli zapadają w sen. Noc jest młoda, a oni mają jeszcze wiele godzin, by się kochać.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi