L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Ostatnie słowo

Opowiadania Dominacja · ok. 13 min czytania · Od 18 lat

„Ty ustalasz zasady, ale ja decyduję, kiedy to się kończy.“

Lena opierała się o ścianę obitą ciemną tkaniną, z rękami skrzyżowanymi na piersi, a światło jedynej lampy odbijało się w jej oczach. Miała na sobie czarną sukienkę kończącą się tuż nad kolanem, a jej bose stopy spoczywały na chłodnej drewnianej podłodze. Pokój był niewielki, ale starannie urządzony: szerokie łóżko z białym prześcieradłem, fotel z ciemnej skóry, stół z tacą, na której stała karafka z wodą i dwie szklanki. Żadnych okien, tylko zamknięte drzwi, które za sobą zatrzasnęła.

„Zgoda“, powiedziałem. Serce biło mi szybciej, ale nie dałem po sobie nic poznać. Byłem tu, żeby oddać kontrolę, nie żeby ją zachować. „Jakie są twoje zasady?“

Podeszła bliżej, okrążając mnie powoli. Stałem nieruchomo, z rękami luźno wzdłuż boków. Jej perfumy – ciężka róża i coś dymnego – doleciały do mnie. „Po pierwsze: mówisz tylko wtedy, gdy ci na to pozwolę. Po drugie: nie ruszasz się bez mojego polecenia. Po trzecie: nie kończysz tej gry. Ja decyduję, kiedy się skończy.“

Skinąłem głową. „A jeśli powiem słowo, które ma cię zatrzymać?“

Stanęła przede mną, jej twarz była tylko na szerokość dłoni od mojej. „Wtedy to koniec. Ale tego nie powiesz.“ Jej usta wykrzywiły się w wąskim uśmiechu. „Rozbierz się. Powoli.“

Pierwsze oddanie

Posłuchałem. Moje palce rozwiązały węzeł krawata, potem guziki koszuli. Obserwowała mnie z intensywnością, która zapierała mi dech w piersi. Jej oczy śledziły każdy ruch, jakby studiowała rzadki rytuał. Gdy stanąłem przed nią nagi, przesunęła wzrokiem po moim ciele, zatrzymując się na klatce piersiowej, brzuchu, niżej. Poczułem, jak puls przyspiesza pod jej spojrzeniem. Mój członek zaczął się budzić, twardnieć, gdy skierowała na niego oczy. Uśmiechnęła się z wyższością.

„Uklęknij.“

Opadłem na kolana, twarda podłoga wbijała się w moje golenie. Mój członek stał teraz sztywno, żołądź wyciągał się ku niej. Usiadła w fotelu, skrzyżowała nogi, a ja zobaczyłem wąski pasek czarnej koronki między jej udami. Pozwoliła, by czas mijał, kazała mi czekać, aż cisza stała się ciężka. „Wiesz, dlaczego cię tu zaprosiłam?“, zapytała w końcu.

„Bo chcesz władzy“, odpowiedziałem. Mój głos brzmiał chrapliwie.

„Nie.“ Pochyliła się, a jej dłoń przesunęła się po moich włosach. „Chcę, żebyś mi ją oddał. Dobrowolnie. Bez zastrzeżeń. To jest różnica.“ Jej palce wbiły się delikatnie w moją skórę głowy, a ja zamknąłem oczy, pozwalając sobie upaść. Przyciągnęła mnie bliżej, aż moja twarz znalazła się blisko jej kolan. Poczułem zapach jej skóry, piżmo mieszające się z perfumami. „Dobrze“, szepnęła. „Zostań tak.“

Minuty się dłużyły. Czułem ciszę, ciepło jej dłoni, ciche skrzypienie skóry, gdy się poruszała. Moje pragnienie rosło, nieproszone, nie do przeoczenia. Mój członek pulsował, gruba kropla śluzu wypłynęła z żołędzi i powoli spłynęła po trzonie. Zauważyła to, oczywiście. Cichy śmiech. „Już jesteś gotowy. Ale mamy czas. Chcę cię rozkoszować.”

Zostawiła mnie na kolanach, podczas gdy wstała, podeszła do stołu, nalała sobie szklankę wody i powoli piła. Słyszałem przełykanie, brzęk szkła o tacę. Stanęła przede mną, ze szklanką w dłoni. „Otwórz usta.” Posłuchałem, a ona upuściła kroplę wody na mój język. Była chłodna, orzeźwiająca. Przesunąłem językiem po wargach. „Więcej?”, zapytała.

„Tak, proszę.”

Napiła się łyk, po czym pochyliła się nade mną, i poczułem jej usta na moich. Otworzyła moje usta językiem, pozwoliła wodzie przepłynąć. Była chłodna i słodka, a jej pocałunek trwał dłużej, niż było trzeba. Gdy się odsunęła, byłem ciężki od pragnienia. Mój członek był twardy jak kamień, żyły nabrzmiałe, trzon lśnił wilgocią od śluzu, który nieustannie sączył się z nabrzmiałego żołędzia.

Próba cierpliwości

„Wstań.”

Podniosłem się, moje ciało drżało. Podeszła do łóżka, usiadła na krawędzi i poklepała obok siebie. „Połóż się. Na plecach.”

Zrobiłem, jak kazała. Prześcieradła były chłodne pode mną. Została siedząc, patrzyła na mnie z góry, wodziła wzrokiem po każdym centymetrze mojego ciała. „Jesteś taki piękny”, powiedziała cicho. „Bezbronny. Dla mnie.” Jej dłoń wędrowała po mojej piersi, w dół brzucha, aż objęła mój członek. Sapnąłem cicho. Jej palce były chłodne na gorącej, wrażliwej skórze. Zaczęła mnie powoli pieścić, jej palce przesuwały się po trzonie, okrążały wrażliwy żołądź. Przygryzłem wargę, żeby nie jęknąć. Napięcie w moich lędźwiach stawało się niemal nie do zniesienia.

„Jeszcze nie”, powiedziała. „Czekasz. Na mój znak.”

Puściła mnie, wstała i zaczęła się rozbierać. Powoli, z rozważnymi ruchami, rozpięła zamek swojej sukienki. Opadła na podłogę. Miała na sobie tylko czarną koronkę, która ledwie zakrywała jej piersi, i figi, które obiecywały więcej, niż ukrywały. Wyszła z sukienki, potem rozpięła biustonosz, pozwoliła mu opaść. Jej piersi były pełne, okrągłe, sutki już twarde, ciemne i wzniesione. Zsunęła figi, i po raz pierwszy zobaczyłem jej kobiecość: wargi sromowe, ciemne i wilgotne, otaczające je loki. Usiadła okrakiem na moich biodrach.

Czułem ciepło jej ciała, wilgotną gorącość jej szczeliny na moim brzuchu, tuż nad moim sztywnym członkiem. Pochyliła się, musnęła brodawkami moją klatkę piersiową, podczas gdy jej dłonie przyciskały moje ramiona do prześcieradła. „Ani drgnij”, szepnęła. „Jesteś mój.” Opuściła się do przodu, jej usta odnalazły moją szyję, moje ramiona, moją klatkę piersiową. Ugryzła delikatnie moją skórę, polizała to miejsce, dmuchnęła na nie. Jęknąłem cicho, moje biodra uniosły się mimowolnie, mój członek otarł się o jej wilgotną szczelinę.

„Cierpliwości”, mruknęła przy mojej skórze. „Dostaniesz to, czego potrzebujesz.”

Zsuneła się niżej, jej język kreślił mokry ślad po moim brzuchu aż do pępka. Potem dalej, niżej, aż poczułem jej oddech na najbardziej wrażliwym miejscu. Jej usta objęły żołądź mojego członka na ulotny moment, gorący, wilgotny nacisk, który sprawił, że zadrżałem. Polizała raz wrażliwy czubek, chłonąc smak mojego soku, i poczułem, jak twardnieję jeszcze bardziej. Potem wyprostowała się.

„Nie tak”, powiedziała. „Dopiero, gdy ja zechcę.”

Odwróciła się, uklękła przy mojej głowie, jej uda po obu stronach mojej twarzy. Poczułem jej wilgoć, poczułem jej zapach, słony i słodki zarazem. Jej cipka była tuż nad moimi ustami, wargi sromowe lśniące od wilgoci, łechtaczka nabrzmiała i twarda. Opuściła się, aż poczułem smak jej podniecenia na moim języku. „Liż mnie”, rozkazała. „Tylko językiem. Bez rąk.”

Byłem posłuszny, wysunąłem język i zanurzyłem się w jej mokrej szczelinie. Smakowała intensywnie, słono i słodko, jej sok spływał po moim podbródku. Lizałem ją powoli, okrążałem jej łechtaczkę czubkiem języka, zanurzałem się głębiej w jej gorącej pochwie. Jęknęła cicho, jej biodra poruszały się przeciw mojej twarzy. „Tak”, sapnęła. „Właśnie tak.” Jej palce wpiły się w moje włosy, przyciskając moją twarz głębiej w jej wilgotną cipkę. Wziąłem jej łechtaczkę między wargi i ssałem delikatnie, podczas gdy mój język wnikał w nią, coraz głębiej. Zadrżała, jej sok płynął obficiej, a ja piłem z niej, czując, jak mi się oddaje.

Jechała na mojej twarzy, jej biodra poruszały się w powolnym, rytmicznym pchnięciu. Poczułem, jak jej mięśnie się napinają, jak jest blisko szczytu. „Nie”, sapnęła. „Jeszcze nie.” Odsunęła się, usiadła na mojej klatce piersiowej. Jej cipka była mokra, lśniąca, wargi sromowe nabrzmiałe od mojego języka. Chwyciła mojego członka, który wciąż był sztywny i ociekający, i przyłożyła żołądź do swojej wilgotnej szczeliny. Pocierała żołędzią o swoją łechtaczkę, pozwalając mi poczuć gorąco jej podniecenia. „Proszę”, jęknąłem. „Pozwól mi wejść w ciebie.”

„Jeszcze nie“, szepnęła. „Chcę zobaczyć, jak cierpisz.“ Ale nie wytrzymała. Opuściła się, a ja poczułem, jak żołądź napiera na wejście jej pochwy. Potem, z długim, syczącym oddechem, opadła. Mój członek wślizgnął się w nią, powoli, centymetr po centymetrze. Jej cipka była ciasna, gorąca, mokra. Poczułem, jak mnie obejmuje, jak jej wewnętrzne mięśnie mnie masują. Oboje jęknęliśmy. Siedziała na mnie, mój członek głęboko w niej, a ja czułem, jak jej ścianki zaciskają się wokół mnie.

Zaczęła się poruszać, powoli, jej biodra krążyły nade mną. Poczułem, jak mnie dosiada, jak jej mokre wargi sromowe ślizgają się po moim trzonie. „Czujesz to?“, szepnęła. „Jak cię biorę? Jak cię używam?“ Mogłem tylko kiwnąć głową, z zaciśniętymi zębami, żeby nie dojść od razu. Jej cipka była tak gorąca, tak ciasna, jej sok spływał po moich jądrach, które uderzały o jej wargi sromowe. Pochyliła się, jej piersi musnęły moją klatkę piersiową, jej sutki ocierały się o moją skórę. Pocałowała mnie głęboko, jej język w moich ustach, podczas gdy jej miednica poruszała się szybciej.

„Dojdź we mnie“, sapnęła. „Dojdź głęboko we mnie. Chcę cię poczuć.“ Dosiadała mnie mocno, jej ciało napięło się, a ja poczułem, jak dochodzi. Jej cipka zacisnęła się, objęła mojego członka, a ja nie wytrzymałem dłużej. Z głębokim, ochrypłym jękiem rozładowałem się w niej. Poczułem, jak moje nasienie tryska do jej gorącej pochwy, fala za falą, podczas gdy jej mięśnie nadal mnie masowały, wyciskając ze mnie każdą kroplę. Jęknęła, przygryzła wargę, gdy poczuła w sobie ciepło mojego nasienia.

Została na mnie, mój członek wciąż w niej, jej sok i moje nasienie mieszały się i spływały po moich jądrach. Oddychała ciężko, jej ciało drżało. Potem pochyliła się i szepnęła mi do ucha: „To było ostatnie słowo. Ale gra jeszcze się nie skończyła. Dopiero się zaczyna.“

Wstała, mój członek wysunął się z niej, a ja zobaczyłem, jak moje nasienie kapie z jej mokrej cipki. Podeszła do stołu, nalała sobie wody i uśmiechnęła się do mnie ponad krawędzią szklanki. „Chcesz więcej?“, zapytała. Kiwnąłem głową, mój członek wciąż na wpół sztywny, gotowy dla niej. „To chodź tutaj. Uklęknij za mną.“

Posłuchałem, uklęknąłem za nią, gdy pochyliła się nad stołem. Jej cipka była widoczna od tyłu, mokra, nabrzmiała, moje nasienie kapało z jej szpary. Rozsunęła nogi, a ja zobaczyłem drogę, którą już przeszedłem. „Chcę cię jeszcze raz“, powiedziała. „Ale tym razem chcę cię w moim dupku. Chcesz tego? Chcesz mnie pieprzyć, aż będę krzyczeć?“

„Tak“, szepnąłem. „Wszystko, czego chcesz.“

Sięgnęła po tubkę żelu nawilżającego na stole i podała mi ją. „Więc przygotuj mnie. Powoli.” Otworzyłem tubkę, wycisnąłem nieco żelu na palce i zacząłem masować jej odbyt. Zadrżała, gdy wsunąłem palec w jej ciasny zwieracz. Była ciasna, ale powoli się rozluźniała, pozwalając mi wnikać głębiej. Dodałem drugi palec, czując gorąco, ciasnotę. Jęknęła, przyciskając się do mojej dłoni. „Tak, właśnie tak. Przygotuj mnie na swojego penisa.”

Nabrałem więcej żelu, wycisnąłem go na mojego sztywnego penisa, który znów był w pełni wzwiedziony, a potem na jej ciasny otwór. Przyłożyłem żołądź do jej odbytu, nacisnąłem delikatnie. Sapnęła, gdy główka wniknęła. „Powoli”, szepnęła. „Bardzo powoli.” Wsunąłem się w nią, centymetr po centymetrze, czując, jak jej ciasne jelito mnie obejmuje, jak się przede mną otwiera. Było gorąco, ciasno, doskonale. Gdy byłem w niej w całości, zatrzymałem się, pozwalając jej przywyknąć do mnie. Oddychała głęboko, jej plecy wygięły się w łuk. „Ruszaj się”, sapnęła. „Pieprz mnie.”

Zaczałem się poruszać, najpierw powoli, potem szybciej. Moje dłonie trzymały jej biodra, gdy wbijałem się w jej ciasny tyłek. Jej jęki stawały się głośniejsze, przyciskała się do mnie, przyjmując mnie głębiej. „Tak, pieprz mnie w tyłek. Pieprz mnie naprawdę głęboko.” Posłuchałem, wbijałem się głębiej, czując, jak mój penis znika w niej. Jej cipka była mokra, jej soki spływały po udach. Sięgnąłem wokół jej biodra, znalazłem jej łechtaczkę i masowałem ją w rytmie moich pchnięć

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi