Dokładnie pamiętam ten moment, kiedy Lara pokazała mi wiadomość. „Ona chce się ze mną spotkać. Dziś wieczorem.” Zaśmiała się tym głębokim, gardłowym śmiechem, który wciąż wywraca mi żołądek i sprawia, że mój kutas twardnieje w spodniach. „Idziemy?” – zapytała, a jej oczy błysnęły figlarnie. Zawahałem się tylko na jedno uderzenie serca. Potem skinąłem głową, wyobrażając sobie, jak pieprzę obie kobiety jednocześnie, jak wbijam swoje jaja w ich ciasne cipy.

Teraz siedzę na kanapie, trzymając w dłoni kieliszek wina, i patrzę, jak Lara otwiera drzwi do salonu. W progu stoi Mira. Niewiele się zmieniła od ostatniego wspólnego wieczoru dwa lata temu – te same długie, ciemne włosy, ten sam pewny siebie chód. Tylko jej uśmiech wydaje się dziś inny, bardziej badawczy, gdy mnie lustruje. Jej piersi wyraźnie rysują się pod obcisłą bluzką, a ja widzę przez materiał twarde sutki. Mój kutas drga w spodniach, gorący dreszcz przebiega przez moje ciało.
„Hej” – mówi, a jej głos brzmi ochryple. „Lara opowiedziała mi o waszym pomyśle. Próba odwagi, co?” Wchodzi do środka, zapach wanilii i czegoś kwiatowego dociera do mnie. Lara zamyka drzwi i opiera się o nie, ze skrzyżowanymi ramionami, z triumfalnym błyskiem w oczach. Czuję, jak mój kutas napiera na zamek błyskawiczny, i muszę się zmusić, żeby zachować spokój. Myśl o tym, że za chwilę będę pieprzył obie kobiety, niemal doprowadza mnie do wybuchu.
Umowa
„To całkiem proste” – zaczyna Lara, prowadząc Mirę do mnie na kanapę. „Gramy w grę. Kto pierwszy się podda, przegrywa. Zwycięzca może sobie czegoś zażyczyć – od pozostałej dwójki.” Siada obok mnie, jej dłoń kładzie się na moim udzie, palce bawią się brzegiem moich dżinsów. „Ale zasady są surowe: żadnych dotyków pod ubraniem, żadnych pocałunków w usta, a przede wszystkim – nikt nie mówi stop, dopóki któreś z nas trojga się nie podda.”
Mira śmieje się cicho. „I to nazywasz próbą odwagi? Brzmi raczej jak nudny wieczór.” Odchyla się do tyłu, bluzka napina się na jej piersiach, a ja przyłapuję się na tym, że mój wzrok zatrzymuje się na guzikach. Widzę kształt jej sutków przez materiał, dwie twarde punkciki, które doprowadzają mnie do szaleństwa. „Zaostrzmy zasady” – proponuje. „Każdy musi poprowadzić jedną rundę, w której decyduje, co robią pozostali. A kto się podda, musi przez tydzień spełniać każde życzenie pozostałych – bez wyjątku.”
Dłoń Lary na mojej nodze drga. Czuję, jak się napina, ale potem powoli kiwa głową. „Umowa stoi.” Wstaje, podchodzi do baru i nalewa trzy szklanki whisky. „Za powodzenie naszego małego eksperymentu.” Brzęczymy się kieliszkami, alkohol pali mnie w gardle, ale pragnienie w moim kroku pali znacznie mocniej.
– Zaczynam – mówi Mira i odstawia kieliszek. Prostuje się, kostki palców białe na krysztale. – Lara, rozbierasz się – ale tylko do bielizny. A ty, Jonas, patrzysz. Bez słowa. Tylko obserwujesz.
Lara rzuca mi szybkie spojrzenie, po czym wzrusza ramionami. – Dobra. – Staje przed nami, dłonie na brzegu sukienki. Powoli, niemal ospale, ściąga ją przez głowę. Pod spodem ma czarny koronkowy biustonosz i pasujące stringi, które podkreślają jej biodra. Jej skóra lśni w świetle świec, a ja czuję, jak moje tętno przyspiesza. Mój członek twardnieje jak kamień, i muszę lekko rozsunąć nogi, żeby nie był tak widoczny. Żołądź napiera na materiał, rozprzestrzenia się mokra plama. Obraca się wokół własnej osi, ręce nad głową, gest, który krzyczy o zawłaszczeniu. Potem staje, ręce na biodrach, i patrzy na Mirę wyzywająco. Jej cipka wyraźnie rysuje się pod cienkim materiałem stringów, wargi sromowe są już nabrzmiałe.
– Dobrze zrobione – mówi Mira cicho. – Ale teraz robi się ciekawie. Jonas, chodź do mnie. – Wstaję, okrążam stolik do kawy. Mój członek kołysze się w spodniach, ciągły ból podniecenia. Mira chwyta za mój pasek, jej palce są ciepłe i zręczne. – Lara, chodź tu i uklęknij. – Lara jest posłuszna, jej kolana dotykają dywanu, oczy wpatrzone w moje spodnie, które Mira już rozpięła. Mój członek wyskakuje, jędrny i pulsujący, żołądź już błyszczy od małej kropli soku. Stoi sztywno i długo, żyły wyraźnie widoczne. – Weźmiesz go teraz do ust – rozkazuje Mira, a jej głos ma twardy ton, jakiego u niej nie znałem. – Ale tylko dopóki ci nie powiem. A ty, Jonas, stój nieruchomo.
Pierwszy smak
Czuję ciepły oddech Lary, zanim jej usta mnie obejmują. Jest dobra, zawsze była, ale dziś w jej ruchu jest coś innego – kontrolowana powolność, delektowanie się. Jej język okrąża żołądź, a ja muszę się zmuszać, żeby nie unieść bioder. Jej usta są wilgotne i gorące, delikatnie ssie czubek, a ja czuję, jak jej język sunie wzdłuż wrażliwej krawędzi. Dłoń Miry leży na moim brzuchu, delikatnie odpycha mnie do tyłu. – Powoli – szepcze. – Pozwól jej pracować.
Lara bierze mnie głębiej, jej głowa porusza się rytmicznie, a ja widzę, jak jej palce przesuwają się po własnych udach. Jest wilgotna, poznaję to po połysku na jej skórze, który rozlewa się na jej stringi. Cienki, przejrzysty sok spływa po wewnętrznej stronie jej uda. Jej usta obejmują całkowicie mój człon, bierze mnie prawie do samego końca, i muszę zamknąć oczy, żeby nie dojść od razu. Jej ślina spływa po moich jądrach, a jej język masuje spód mojego penisa. Wydaje z siebie dźwięk, głębokie jęknięcie, które wibruje przez całe moje ciało. Mira obserwuje nas, z półprzymkniętymi oczami, czubkiem języka między wargami. „Stop”, mówi po wieczności, która mogła trwać tylko minuty. Lara odsuwa się, nić śliny wciąż nas łączy, potem wyciera usta wierzchem dłoni. „Twoja kolej, Jonas.”
Zamiana
Biorę głęboki oddech, moje pragnienie pulsuje w każdej komórce. Mój człon wciąż stoi twardo, a ja wciąż czuję smak śliny Lary na mojej skórze. „Mira, rozbierasz się – całkiem. A Lara, masujesz ją, podczas gdy ja patrzę. Rozpieszczysz jej cipkę, ale nie może dojść, dopóki ci nie pozwolę.”
Mira uśmiecha się, wąskim, świadomym uśmiechem. Rozpina bluzkę, guzik po guziku, jakby miała cały świat czasu. Pod spodem ukazuje się prosty biały biustonosz, który idealnie formuje jej piersi. Zsuwa go, a jej piersi wypadają – jędrne, okrągłe, sutki twarde i ciemne. Widzę cień jej brodawek, które już się uniosły. Potem rozpina spódnicę, pozwala jej zsunąć się na podłogę, i stoi przede mną tylko w przezroczystych figach. Materiał jest przejrzysty, i widzę ciemny cień jej łonowych włosów, mokrą linię, która już odznacza się na tkaninie. „Podoba ci się to, co widzisz?”, pyta, jej głos jest delikatny.
Ja tylko kiwam głową, mam sucho w ustach. Lara klęka za Mirą, jej dłonie przesuwają się po nagiej skórze pleców Miry. Masuje ramiona, kark, potem jej dłonie wędrują do przodu, obejmują piersi Miry. Jej palce bawią się sutkami, szczypią i przekręcają, aż Mira cicho jęczy. „Dalej”, mówię, mój głos jest chrapliwy. „Niech poczuje, jak dobra potrafisz być.”
Lara pochyla się, jej język okrąża jeden sutek, potem drugi. Mira odchyla głowę do tyłu, jej dłonie zagrzebują się we włosach Lary. Lara ssie i liże, jej usta są mocne, a ja widzę, jak ciało Miry reaguje na dotyk. Drży, jej skóra jest gorąca. Potem dłoń Lary wędruje w dół, wsuwa się w szczelinę jej fig. Słyszę ciche mlasknięcie, gdy jej palce znajdują wilgotną szparę. Mira jęczy głośniej, jej biodra napierają na dłoń Lary. „Pieść ją palcami”, rozkazuję. „Ale nie pozwól jej dojść.”
Lara jest posłuszna, jej palce zanurzają się w cipce Miry, jeden, dwa, trzy palce. Słyszę dźwięk, jak wnikają w mokrą pizdę, to cmokanie i ssanie. Mira jęczy, jej piersi podskakują, sutki są twarde jak kamień. Ociera się o dłoń Lary, jej cipka ssie palce, a ja czuję w powietrzu zapach seksu – ten słodki, ciężki zapach podniecenia. „Proszę”, stęka Mira, „proszę, pozwól mi dojść”.
„Nie”, mówię. „Nie, dopóki nie powiem. Lara, trzymaj ją na krawędzi, baw się jej łechtaczką, ale nie pozwól jej spaść”.
Lara naciska kciukiem na łechtaczkę Miry, pociera ją delikatnie, podczas gdy jej palce tkwią głęboko w jej cipce. Mira drży, jej ciało jest napięte, warstwa potu lśni na jej skórze. Przygryza wargi, żeby nie krzyczeć, ale cichy jęk jej umyka. Patrzę, jak jej cipka obejmuje palce Lary, jak sok spływa po jej udach. „Stop”, mówię w końcu. Lara powoli wyciąga palce, a ja widzę, jak lśnią od soku Miry. Oblizuje je, delektując się smakiem. „Twoja kolej, Miro”.
Ostatnia runda
Mira jest zdyszana, jej piersi szybko się unoszą i opadają. „Lara i Jonas, teraz pieprzycie się przede mną”, rozkazuje, a jej głos drży z podniecenia. „Ale zrobicie to tak, jak ja powiem. Najpierw chcę zobaczyć, jak ją pieprzysz, Jonas, od tyłu. A ona ma cię ujeżdżać, dopóki nie powiem, że możesz dojść”.
Lara wstaje, ściąga stringi. Jej cipka jest mokra, wargi sromowe spuchnięte i czerwone, sok spływa po jej udach. Pochyla się nad kanapą, opierając dłonie na oparciu, jej tyłek jest uniesiony wysoko. Podchodzę do niej od tyłu, mój kutas drży z pożądania. Prowadzę czubek do jej mokrej szparki, pocieram nim o wargi sromowe, delektując się uczuciem jej wilgotnego gorąca. Potem wbijam się, głębokim, twardym pchnięciem, które wpycha mnie do końca w jej ciasną pizdę. Lara krzyczy, krzyk rozkoszy i zaskoczenia. Jej cipka obejmuje mnie idealnie, gorąca, mokra i ciasna, mięśnie zaciskają się wokół mojego trzonu.
Pieprzę ją twardo i głęboko, moje biodra uderzają o jej tyłek. Każde pchnięcie popycha ją do przodu, jej piersi kołyszą się, sutki ocierają o kanapę. Widzę, jak moje jądra przyciskają się do jej warg sromowych, jak sok z jej cipki spływa i zwilża moje jaja. Jej jęki są głośne, niekontrolowane, wypowiada moje imię, błaga o więcej. Chwytam jej biodra i wbijam się głębiej, szybciej, moje jądra uderzają o jej łechtaczkę. Mira obserwuje nas, jej dłoń jest między nogami, pociera się, patrząc. „Tak, właśnie tak”, dyszy. „Pieprz ją mocno, Jonas, niech poczuje, jak bardzo jej pragniesz”.
Czuję, jak napięcie narasta w moich jądrach, jak zbliża się orgazm. Ale powstrzymuję się, chcę, żeby trwało to dłużej. Zwalniam tempo, prawie całkowicie się wycofuję, po czym znowu wchodzę w Larę powoli i głęboko. Jęczy z rozczarowaniem, ale ignoruję to. Chcę, żeby błagała. „Proszę”, szepcze, „proszę, pieprz mnie mocno.” Znowu przyspieszam, pieprzę ją długimi, głębokimi pchnięciami, które za każdym razem sprawiają, że niemal wstrzymuje oddech. Jej cipka jest teraz tak mokra, że za każdym razem, gdy w nią wchodzę, słyszę mlaskający dźwięk. Zapach seksu jest przytłaczający, mieszanina potu, soków i podniecenia.
„Teraz chcę zobaczyć, jak na nim jedziesz”, mówi Mira do Lary. „Usiądź na nim, ujeżdżaj go, dopóki nie powiem, że możecie dojść.”
Lara prostuje się, jej cipka jest czerwona i opuchnięta od mojego pieprzenia. Kładę się na plecach, mój kutas wciąż stoi twardo, mokry od jej soków. Siada na mnie, jej cipka obejmuje mój czubek, po czym powoli opuszcza się, aż jestem w niej w całości. Jęczy, gdy ją wypełniam, jej mięśnie zaciskają się wokół mnie. Zaczyna się poruszać, rytmicznie ujeżdżając, z rękami na mojej klatce piersiowej, jej piersi podskakują mi przed oczami. Czuję gorąco jej cipki, ciasnotę, która ściska mój trzon. Chwytam jej biodra, prowadzę ją, gdy mnie ujeżdża, coraz szybciej i szybciej.
Mira podchodzi bliżej, jej palce wciąż są między jej nogami. Obserwuje każdy ruch, każde drgnięcie, każde jęknięcie. „Wolniej”, rozkazuje, „chcę zobaczyć, jak ją pieprzysz, Jonas, ale nie pozwól jej dojść.” Słucham, zwalniam tempo, wchodzę w Larę powoli i głęboko, podczas gdy ona porusza się na mnie. Jest blisko szczytu, czuję to, jak jej cipka drga wokół mnie, jak jej oddech staje się płytki. „Wstrzymaj to”
Głosy społeczności
Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.
