L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Szklana władza

Opowiadania Biuro · ok. 12 min czytania · Od 18 lat

Zegar wskazuje 21:47, gdy jej cień rysuje się przed mleczną szybą drzwi – smukły, w kostiumie, który obiecuje więcej, niż zakrywa. Lena puka dwa razy: krótko, precyzyjnie, jak wszystko, co robi. Od trzech miesięcy jest moją asystentką i każdego dnia odkrywam nową jej stronę: jej ostrą jak brzytwa inteligencję, suchy humor, a teraz tę nocną propozycję, która pachnie czymś więcej niż nadgodzinami. Mój kutas już drga w spodniach, gdy wołam „Proszę”, głosem niższym niż zwykle. Drzwi otwierają się bezszelestnie. Lena wchodzi, a zapach jej perfum – imbir i piżmo – wypełnia pokój, zanim wypowie choć słowo. Jej spojrzenie jest bezpośrednie, wyzywające. Jej oczy wędrują po moim ciele, zatrzymują się na moim kroku, i widzę, jak jej usta lekko się rozchylają. „Chciała pani omówić wyniki kwartalne?” – pytam, wskazując krzesło przed moim biurkiem. Ona kręci głową, a uśmiech igra na jej wargach. „Nie. Chciałam omówić coś innego. Coś, co dotyczy nas obojga.”

Mój puls przyspiesza, mój kutas twardnieje pod materiałem. Lena nie siada, lecz stoi nieruchomo, z rękami w kieszeniach żakietu. „Odkąd tu jestem, obserwuję pana. Pańskie decyzje, gesty, sposób, w jaki radzi pan sobie z presją. Ma pan kontrolę, która mnie fascynuje. Ale dziś chcę się dowiedzieć, czy potrafi pan też odpuścić.” Zdejmuje żakiet i kładzie go na oparciu krzesła. Pod spodem ma białą jedwabną bluzkę, dwa pierwsze guziki rozpięte. Materiał połyskuje w przyćmionym świetle biura, a ja widzę początek jej piersi, które delikatnie wyzierają spod jedwabiu. Jej sutki odznaczają się, twarde i domagające. Jej oddech jest spokojny, ale oczy zdradzają wewnętrzne napięcie, oczekiwanie, które mnie elektryzuje. Widzę, jak jej brzuch unosi się i opada lekko, i wyobrażam sobie, jak jej wilgotna cipka pod spódnicą czeka, żebym ją wyruchał.

Gra się zaczyna

Wstaję, powoli, żeby pokazać jej, że nie dam się wyprowadzić z równowagi. „A jak to sobie wyobrażasz?” – pytam, kładąc nacisk na poufałą formę zwracania się. Ona podchodzi bliżej, aż tylko biurko dzieli nas od siebie. „To proste. Gra. Każde z nas przyjmuje rolę. Ja jestem rywalką, która chce pańskiego stanowiska. Pan jest szefem, który się broni. Ale zasady ustalamy na nowo.” Jej dłoń przesuwa się po blacie, palec kreśli niewidzialną linię. „Przegrany musi zrobić to, co powie zwycięzca.” Jej głos jest niski i zachrypnięty, a ja czuję, jak mój kutas napiera na zamek błyskawiczny. Muszę się powstrzymać, żeby nie rzucić jej od razu na biurko i nie wyruchać jej mokrej pizdy.

Ryzyko. Ale ogień w jej oczach jest zaraźliwy. „Zgoda”, mówię i wyciągam rękę. Ona chwyta ją, jej uścisk jest mocny, skóra miękka i ciepła. Czuję lekki elektryczny wstrząs przy dotyku, mrowienie, które wędruje w górę ramienia. „Więc zaczynamy. Podjęła pani dziś ważną decyzję, nie konsultując jej ze mną. To był błąd.” Puszcza moją dłoń i okrąża biurko, stając tuż przede mną. Jej bliskość jest elektryzująca, zapach jej perfum wdziera się do moich nozdrzy, i czuję ciepło jej ciała. „To ja tu jestem szefem”, odpowiadam cicho. „Nie muszę uzgadniać z tobą każdej decyzji.”

„Musisz”, mówi, unosząc podbródek. „Nie, kiedy jestem twoją asystentką i potrafię więcej, niż myślisz.” Kładzie dłoń na mojej piersi, wyczuwając mój puls przez koszulę. „Jesteś spięty, Max. Podoba mi się to.” Jej kciuk przesuwa się po moim mięśniu piersiowym, a ja gwałtownie wciągam powietrze. Dotyk pali przez materiał, zostawiając ślad ognia. „Graj dalej”, mówię ochryple. Ona uśmiecha się i cofa o krok. „Chcę zobaczyć, jak tracisz kontrolę. Dotknij mnie. Pokaż mi, że jesteś kimś więcej niż chłodnym szefem.” Jej wzrok wędruje do mojego krocza, i powoli oblizuje wargi. Mój członek jest teraz twardy jak skała, i wiem, że ona to widzi.

Przesuwanie granic

Nie potrzebuję drugiego wezwania. Moja dłoń spoczywa na jej karku, skóra tam jest jedwabista i ciepła, i przyciągam ją delikatnie do siebie. Jej usta są blisko, jej oddech ciepły i słodki. „Grasz w niebezpieczną grę”, szepczę i całuję ją. Jej usta otwierają się natychmiast, jej język spotyka się z moim, żądny i zręczny. Pocałunek jest głęboki, wilgotny, pełen niewypowiedzianych pragnień. Czuję lekki posmak kawy i mięty, a jej wargi są miękkie i uległe. Moja druga ręka sunie po jej biodrze, wyczuwając materiał spódnicy, ciepło pod spodem. Jej skóra promieniuje żarem przez cienki jedwab, i czuję, jak napina się i rozluźnia pod moim dotykiem. Jęczy cicho w moje usta i przysuwa się bliżej, jej ciało przywiera do mojego, i czuję miękkie krągłości jej piersi przez bluzkę. Moja ręka wędruje niżej, po jej spódnicy, i wciskam palce między jej nogi. Jest wilgotna, gorąco promieniuje przez materiał, i czuję kształt jej szpary. Drga pod moją dłonią i jęczy głośniej.

Potem odrywa się, bez tchu. „Nie tak szybko”, mówi i cofa się. Jej palce rozpinają kolejny guzik bluzki, potem jeszcze jeden. Jedwab rozsuwa się, a ja widzę krawędź jej czarnego biustonosza, który unosi i modeluje jej piersi. Skóra pod spodem jest blada i gładka, a przez materiał widzę delikatne wypukłości jej sutków. Odsuwa biustonosz na bok, a jej piersi wysuwają się swobodnie. Są pełne i jędrne, sutki twarde i ciemne, a na skórze dostrzegam lekki pot. „Teraz ty.” Słucham, rozpinam koszulę, zsuwam ją z ramion. Chłodne powietrze biura muska moją skórę, ale jej spojrzenie jest gorące. Przygląda mi się głodnym wzrokiem, podchodzi bliżej i przesuwa palcami po moich ramionach, po klatce piersiowej. „Masz dobrą sylwetkę. Wiedziałam.” Jej dłonie wędrują niżej, po brzuchu, zatrzymują się na pasku. Palce bawią się klamrą, a ja czuję, jak wstrzymuję oddech. „Mogę?” Kiwam głową, niezdolny do mówienia, gardło mam jak zaciśnięte. Mój członek pulsuje w spodniach, i widzę wilgotną plamę, która tworzy się na jego czubku.

Rozpina mój pasek, guzik spodni, zamek, powoli, z rozkoszą. Każdy dźwięk – kliknięcie paska, szum zamka – odbija się echem w ciszy pokoju. Jej palce wsuwają się do moich spodni, obejmują mnie przez materiał bokserek. Dotyk jest elektryzujący, i czuję, jak mój członek natychmiast twardnieje jeszcze bardziej. Zaciskam zęby, żeby nie jęknąć od razu. „Już jesteś gotowy”, szepcze i ściska delikatnie, jej palce układają się wokół mojej erekcji. „Ale chcę więcej. Chcę cię całego.” Puszcza mnie, klęka, a ja czuję, jak miękną mi kolana. Obraz jej, klęczącej przede mną, z otwartą bluzką, wolnymi piersiami, z uniesionym wzrokiem, jest niemal zbyt wiele. Ściąga moje bokserki, a mój członek wyskakuje na wolność, twardy i pulsujący. Żołądź jest czerwona i lśniąca, a kropla preejakulatu spływa po trzonie. Lena oblizuje wargi i pochyla się. Jej język przesuwa się po żołędzi, zbiera sok, a ja wzdrygam się. „Pyszne”, mruczy i bierze mnie do ust.

Jej usta są gorące i wilgotne, jej język oplata żołądź, podczas gdy jej dłoń obejmuje trzon i rytmicznie sunie w górę i w dół. Bierze mnie głęboko, aż jej nos dotyka mojego brzucha, i czuję, jak tył jej gardła zaciska się wokół czubka. Wydobywa się ze mnie jęk, a ja zagrzebuję palce w jej włosach. Jest wprawna, jej ruchy są perfekcyjne, i czuję, jak napięcie narasta w moich lędźwiach. Ona ssie i liże, jej język tańczy po wrażliwej dolnej stronie, a ja muszę się pohamować, żeby nie dojść od razu. „Jeszcze nie teraz” – sapię i podciągam ją do góry. Ona się śmieje, głębokim, chrapliwym dźwiękiem, i ociera ślinę z ust. „Chcesz więcej?” – pyta i oblizuje palce. „To pokaż mi, co potrafisz.”

Łapię ją i odwracam, przyciskając do biurka. Podpiera się dłońmi, a ja unoszę jej spódnicę. Pod spodem ma czarne stringi, które są już wilgotne. Odciągam je na bok i ukazuje się jej cipka – wargi sromowe są nabrzmiałe i mokre, a ja czuję słodki, piżmowy zapach jej pożądania. „Jesteś taka mokra” – szepczę i przesuwam palcem przez jej szparę. Ona drga i jęczy, jej plecy wyginają się w łuk. Jest gorąca i śliska, a mój palec łatwo wsuwa się w nią. Jest ciasna, ale przyjmuje mnie chętnie, i czuję, jak jej wewnętrzne mięśnie zaciskają się wokół mojego palca. „Więcej” – jęczy – „chcę twojego kutasa.” Dodaję drugi palec, rozciągając ją powoli, a ona jęczy głośniej, jej oddech jest ciężki. „Pieprz mnie, Max. W końcu mnie pieprz.”

Prostuję się, mój kutas jest gotowy, i przykładam żołądź do jej mokrego wejścia. Jest tak wilgotna, że czubek łatwo się wsuwa, i czuję, jak jej ciepło mnie obejmuje. „Tak” – szepcze – „właśnie tak.” Wchodzę w nią, powoli, głęboko, a ona krzyczy. Jej wnętrze jest gorące i ciasne, i czuję każdą pojedynczą fałdę, która oplata mój trzon. Zaczynam pieprzyć, najpierw powoli, potem szybciej, każde pchnięcie wbija ją głębiej w biurko. Ona jęczy i napiera na mnie, jej dłonie wbijają się w krawędź stołu. „Mocniej” – dyszy – „pieprz mnie mocniej.” Słucham się, łapię jej biodra i wbijam kutasa głęboko w jej mokrą pizdę. Biurko skrzypi pod nami, a dźwięki – klaskanie naszych ciał, jej jęki, moje sapanie – wypełniają pokój. Czuję, jak zaciska się wokół mnie, jak jest blisko szczytu. „Dojdź dla mnie” – szepczę – „pozwól temu wypłynąć.” Ona krzyczy, jej ciało drga, i czuję, jak jej cipka zaciska się wokół mojego kutasa, gdy dochodzi. Jej soki spływają po moich udach, a ja pcham dalej, przez jej orgazm, aż sam jestem na krawędzi.

Wycofuję się z niej i odwracam ją. Opiera się o biurko, jej piersi unoszą się i opadają, a ja widzę rumieniec na jej skórze. „Chcę twoich ust” – mówię ochryple i przykładam swojego penisa do jej warg. Otwiera usta, a ja wsuwam się do środka. Natychmiast ssie, jej język oplata żołądź, a ja czuję, jak narasta orgazm. Wchodzę głęboko w jej usta, a ona mnie przyjmuje, lekko się dławi, ale nie puszcza. Jej dłonie obejmują mój pośladek i przyciskają mnie głębiej, a ja czuję, jak napięcie we mnie eksploduje. Dochodzę, gorący strumień soku tryska do jej ust, a ona połyka, jej gardło masuje czubek. Drgam i jęczę, gdy się w niej wyładowuję, a ona przyjmuje wszystko, aż jestem w niej wyczerpany.

Puszcza mnie i oblizuje wargi. „Wygrałam” – szepcze i uśmiecha się. „Ale gra jeszcze się nie skończyła.” Wstaje i przyciąga mnie do siebie, całuje głęboko, a ja czuję swój smak na jej języku. „Teraz twoja kolej, żeby złamać zasady.” Padamy na dywan, a ja czuję, jak jej dłonie wędrują po moim ciele, jak siada na mnie, przyciskając swoją wilgotną cipkę do mojego na wpół wzwiedzionego penisa. „Jeszcze raz” – mówi – „tym razem to ja cię ujeżdżam.” Opuszcza się na mnie, a ja wsuwam się w nią głęboko, jej ciepło ponownie mnie otacza. Porusza się, powoli, kolistymi ruchami, każde poruszenie jest zaproszeniem. Chwytam jej biodra i pomagam jej, i razem znajdujemy rytm, który wprawia nas oboje w ekstazę. Pokój wypełniają nasze odgłosy, a ja czuję, jak narasta druga fala. Ujeżdża mnie mocno, jej piersi podskakują, a jej jęki stają się głośniejsze. „Znowu dochodzę” – krzyczy, a jej ciało napina się, jej cipka zaciska się wokół mnie. To zbyt wiele i dochodzę po raz drugi, głęboki, wyczerpujący orgazm, który mnie opróżnia. Zostajemy leżąc, spoceni i bez tchu, a ja czuję, jak jej wilgotna cipka ociera się o mojego penisa, który powoli mięknie.

Godziny później leżymy na dywanie, światło księżyca wpada przez okno. „Przegrałeś” – mówi cicho. „I co teraz?” Uśmiecha się i całuje mnie w klatkę piersiową. „Teraz gra dopiero się zaczyna.” I wiem, że ma rację. Noc jest młoda, a szklana władza kontroli to tylko iluzja, którą razem roztrzaskaliśmy.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi