L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Czarna suknia decyzji

Opowiadania Zdrada · ok. 12 min czytania · Od 18 lat

Pytanie, jak dałam się namówić na to zjazdowe spotkanie, odbijało się we mnie echem, podczas gdy moje stopy cierpiały w zbyt wysokich obcasach, a czarna sukienka, którą kupiłam specjalnie na ten wieczór, nagle wydała mi się zbroją oddzielającą mnie od samej siebie. Popijałam szampana z kieliszka, pozwalając zimnemu płynowi spływać po języku, by zabić czas, podczas gdy przyglądałam się znajomym, ale zmienionym twarzom — każdy rys był małym odroczeniem przed tym, co miało nadejść. Serce biło mi mocno, a między udami czułam wilgotne pulsowanie, nieokreśloną tęsknotę, która wzmagała się z każdym łykiem szampana. Wiedziałam, że dziś nie wrócę do domu, nie do męża, nie do tego nudnego łóżka. Chciałam czegoś zakazanego, czegoś, co sprawiłoby, że znów poczuję się żywa.

Potem go zobaczyłam. Simona. Stał oparty o bar, z kieliszkiem whisky w dłoni, palcami oplecionymi wokół kryształu, jakby był to znajomy ciężar. Rozmawiał z mężczyzną, którego nie znałam, ale jego wzrok musnął mnie, zatrzymał się, a na jego twarzy pojawił się uśmiech, powolny, jak fala torująca sobie drogę. Poczułam trzepot w piersi, ciągnięcie głęboko w brzuchu, czegoś, czego nie czułam od dawna — od lat, może od czasów, gdy byliśmy młodzi i wszystko wydawało się możliwe. Simon, chłopak, który w jedenastej klasie pisał do mnie listy miłosne, na które nigdy nie odpowiedziałam, bo byłam zbyt nieśmiała, zbyt niepewna, zbyt uwięziona we własnym życiu. Teraz stał tutaj, dorosły, w garniturze, który podkreślał jego ramiona, zmieniał jego postawę, i zastanawiałam się, czy wie, jak bardzo pragnęłam właśnie tego widoku, nie przyznając się do tego przed sobą. Moja sukienka napinała się na piersiach, i poczułam, jak moje sutki twardnieją, jakby wiedziały, co ma nadejść.

„Lena, wyglądasz oszałamiająco” — powiedział, podchodząc do mojego stolika. Jego głos był głębszy niż kiedyś, chrapliwy, z podtekstem, który sprawiał, że moja skóra cierpła. „Dziękuję, Simon. Prawie się nie zmieniłeś” — skłamałam, a on zaśmiał się cicho, dźwiękiem, który przywodził na myśl letnie wieczory i ukradkowe spojrzenia. Zmienił się. Urósł, poszerzył się, a jego oczy straciły coś z tej młodzieńczej naiwności — były teraz bardziej czujne, badawcze, jakby rejestrowały każdy mój ruch. Rozmawialiśmy o dawnych czasach, o naszej pracy, o życiu. Opowiadałam mu o moim małżeństwie, nie zdradzając zbyt wiele, pozwalając słowom ostrożnie spływać z ust jak szklanym paciorkom. Słuchał, kiwał głową, a ja widziałam w jego oczach ten błysk, który znałam — obietnicę czegoś zakazanego, czegoś, co wyrwie mnie z codziennej rutyny. Jego dłoń musnęła moje ramię, a ja wzdrygnęłam się, jakby poraził mnie prąd, który przeszedł prosto w moją cipkę. Zrobiła się wilgotna, wyraźnie wilgotna, a ja ścisnęłam uda, żeby ukryć pożądanie, które we mnie wzbierało.

„Chodź, wyjdźmy na świeże powietrze” — zaproponował, i zanim się zorientowałam, staliśmy na zewnątrz na tarasie. Letni wieczór był ciepły, powietrze ciężkie od zapachu lip, słodkawe i odurzające. Oparł się o balustradę obok mnie, a ja poczułam jego ramię muskające moje — lekki kontakt, ale palił jak ogień, iskra, która mogła zapalić cały step. „Za czymś tęsknisz?” — zapytał cicho, a jego głos był ledwie szeptem. Wiedziałam, o co mu chodzi. Tęskniłam za tym uczuciem bycia pożądaną, za tym mrowieniem, które teraz mnie przenikało, które sprawiało, że moje sutki twardniały, a skóra pod sukienką stawała się wrażliwa. Tęskniłam za uczuciem bycia żywą, w tym momencie, gdy wszystko inne blakło. Moja cipka pulsowała, tępy ból, który mogła ukoić tylko dotyk.

Bez wahowania odwróciłem się do niego, pozwalając, by grawitacja i pożądanie mną kierowały. Jego dłoń spoczęła na moim policzku, delikatnie, a potem mnie pocałował. To nie był czuły pocałunek, nie było w nim ostrożnego poznawania, lecz żądza, głód, jakby czekał na tę chwilę od momentu, gdy mnie pierwszy raz zobaczył. Odpowiedziałam mu, pozwoliłam sobie upaść, otworzyłam usta dla niego. Jego język spotkał mój, a ja zapomniałam, gdzie jestem, zapomniałam o mężu, o domu, o obowiązkach. W tamtej chwili liczyły się tylko jego usta, jego dłonie sunące po moich plecach, pieszczące materiał mojej sukienki, jakby mogły go przeniknąć. Czułam, jak moje ciało przywiera do niego, jak moje biodra wyginają się ku niemu, i wiedziałam, że nie mam już kontroli — i nie chciałam jej mieć. Jego twardy człon napierał na mój brzuch, wyczuwalny przez spodnie, a ja jęknęłam mu w usta, zduszony dźwięk, który przeciął noc. Chwycił mnie za pośladki, przycisnął mocniej do siebie, a ja poczułam, jak moje majtki stają się mokre, przesiąknięte moim własnym podnieceniem.

Pokój hotelowy

„Powinniśmy stąd wyjść” — szepnął, a ja skinęłam głową, wciąż z ustami przy jego ustach, jakbym nie potrafiła ubrać zgody w słowa. Wzięliśmy taksówkę, pojechaliśmy do hotelu w centrum, a światła miasta mijały nas jak płynne diamenty. W drodze nie odezwaliśmy się ani słowem. Jego dłoń spoczywała na moim udzie, pod rąbkiem sukienki, palce lekko zgięte, a ja czułam, jak moja skóra płonie pod jego opuszkami, jak wilgotne pożądanie rozprzestrzenia się we mnie. Gdy dotarliśmy do pokoju, zamknął drzwi, ciche kliknięcie zamka było dźwiękiem ostatecznym. Odwrócił się do mnie, stanęliśmy naprzeciw siebie, bez tchu, powietrze między nami gęste od napięcia. Widziałam jego człon przez spodnie, gruby, twardy zarys, który doprowadzał mnie do szaleństwa.

Rozpiął koszulę, palce zręczne i spokojne, a ja zobaczyłam jego klatkę piersiową, która napinała się pod materiałem, delikatne owłosienie, ciągnące się przez brodawki. Pomogłam mu rozpiąć guziki, przesunęłam palcami po jego skórze, poczułam ciepło, jędrność jego mięśni. Był ciepły, twardy, a ja chciałam więcej, chciałam wszystkiego od niego. Przesunęłam dłonie niżej, do jego paska, i rozpięłam go ruchem, jakiego bym się po sobie nie spodziewała. Jęknął cicho, gdy go dotknęłam, i sięgnął po moją sukienkę. Jednym ruchem pociągnął zamek, a sukienka opadła na podłogę, czarna kupa materiału, symbolizująca moje dawne życie. Stałam przed nim, ubrana tylko w czarną koronkową bieliznę, i czułam się bardziej naga niż kiedykolwiek — każda cząstka mojego jestestwa otwarta na jego spojrzenie. Przesunął palcami po moich piersiach, po koronce biustonosza, a ja poczułam, jak moje sutki twardnieją, kamienne pod materiałem.

„Pozwól mi na siebie patrzeć”, szepnął, a ja skinęłam głową, gdy rozpinał mój biustonosz. Miseczki opadły, a moje piersi odsłoniły się, ciężkie i pełne, sutki ciemne i nabrzmiałe. Pochylił się, wziął jedną z moich piersi do ust, a ja sapnęłam, gdy jego język musnął sutek, okrążał go, delikatnie drażnił zębami. Przebiegł mnie dreszcz, drżenie, które zaczęło się w brzuchu i rozlało w stronę mojej cipki. Poczułam, jak moja pizda ocieka, jak wilgoć wypływa ze mnie i przesiąka przez moje majtki. Jego dłoń wędrowała niżej, po moim brzuchu, pod gumkę majtek, a ja wstrzymałam oddech, gdy jego palce odnalazły wilgotne wargi mojej cipki.

„Już jesteś taka mokra”, mruknął, głos ochrypły z pożądania. Wsunął we mnie palec, a ja jęknęłam głośno, gdy rozciągał moją ciasną, gorącą cipkę. Dołączył drugi palec, a ja uczepiłam się jego ramion, podczas gdy on pieprzył mnie powoli, głęboko i intensywnie. Jego palce ślizgały się we mnie, rytmiczne zanurzanie, które doprowadzało mnie na skraj szaleństwa. Poczułam, jak moje wewnętrzne mięśnie zaciskają się wokół niego, jak trzymam go, jakbym nigdy nie chciała go puścić. „Kurwa, Simon”, szepnęłam, ciało drżące, „chcę więcej. Chcę twojego kutasa.”

Wyciągnął palce, a ja zobaczyłam na nich lśniącą wilgoć, ślady mojego podniecenia. Zlizał je, nie spuszczając ze mnie wzroku, a ja stałam się jeszcze bardziej wilgotna, jeśli to w ogóle możliwe. Potem rozpiął spodnie, zsunął je, a jego członek wyskoczył, długi i gruby, z nabrzmiałym i lśniącym żołędziem. Chwyciłam go, objęłam dłonią, czując, jak pulsuje pod moim dotykiem. Był twardy, tak twardy, i nie mogłam się oprzeć, by pochylić głowę i wziąć go do ust. Poczułam słony smak jego skóry, żar, który z niego bił, i pieściłam żołądź językiem, jakby była najwspanialszą rzeczą na świecie. Jęknął, jego palce wpiły się w moje włosy, a ja poczułam, jak napiera głębiej i głębiej, aż poczułam jego trzon w całym gardle.

„Lena, nie wytrzymam tego” – wysapał, a ja puściłam go i spojrzałam mu w oczy. „Pieprz mnie” – szepnęłam, a moje ciało płonęło z pożądania. „Pieprz mnie porządnie.”

Noc spełnienia

Uniósł mnie, a ja oplotłam nogami jego biodra. Zaniósł mnie do łóżka, pozwolił mi opaść na materac, a ja leżałam naga, otwarta, gotowa. Zdjął ze mnie majtki, a ja poczułam, jak chłodne powietrze owiewa moją mokrą cipkę, jak drżę w oczekiwaniu. Pochylił się nade mną, jego członek musnął moje wargi sromowe, a ja uniosłam się, by poczuć go głębiej. Potem wszedł we mnie, mocno i głęboko, a ja krzyknęłam – dziki, zwierzęcy krzyk, który wypłynął z mojej duszy. Jego członek wypełnił mnie, rozciągnął, wniknął we mnie, jakby chciał zdobyć każdy centymetr mojej cipki. Poczułam, jak uderza o moją macicę, tępy, rozkoszny ból, który rozpalił mnie jeszcze bardziej.

Poruszał się we mnie rytmicznie, a tempo przyspieszało, a ja unosiłam biodra, by przyjąć go głębiej. Jego dłoń chwyciła mój pośladek, przyciągając mnie mocniej do siebie, a ja poczułam, jak pot miesza się na naszej skórze, jak żar między nami staje się nie do zniesienia. „Tak, tak, pieprz mnie” – jęczałam, słowa ledwo zrozumiałe, podczas gdy on mnie brał. Jego pchnięcia stawały się twardsze, szybsze, a ja czułam, jak coś we mnie narasta, fala rozkoszy, która groziła, że mnie przytłoczy. Wczepiłam się w niego, paznokcie wbiłam w jego plecy, i pozwoliłam sobie upaść, pozwoliłam, by ekstaza przelała się przeze mnie.

„Dojdź dla mnie”, wyszeptał, jego głos był chrapliwy, „dojdź na moim kutasie.” I zrobiłam to. Mój orgazm eksplodował we mnie, dzikie drżenie, które mną wstrząsnęło, wypełniło mnie, pozwoliło mi się rozerwać. Krzyczałam jego imię, podczas gdy moja cipka zaciskała się wokół jego kutasa, trzymała go, wręcz wysysała. Czułam, jak drga, jak dochodzi we mnie, gorący strumień, który ogrzewał mnie od środka. Jęknął, głęboki, zwierzęcy dźwięk, i czułam, jak jego ciało drży przy moim, jak gubi się we mnie.

Leżeliśmy, złączeni, nasze ciała splecione ze sobą. Czułam, jak jego nasienie ze mnie wypływa, jak kapie po moich udach, i wiedziałam, że już nigdy nie będę taka sama. Ta noc mnie zmieniła, zmusiła mnie, bym zobaczyła prawdę: że pragnęłam tego pożądania, tej intensywności, tego uczucia bycia żywą. Simon przewrócił się obok mnie, jego dłoń na moim brzuchu, a ja zamknęłam oczy, pozwoliłam, by cisza mnie objęła. Wiedziałam, że to nie jest koniec. To był początek czegoś, czego nie chciałam sobie przyznać, ale czego tym bardziej potrzebowałam.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi