L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Wilgotne spotkanie w saunie

Opowiadania Trójkąt · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Para kładzie się na naszej skórze jak drugie ciało, wilgotne i ciężkie, otwierając każdy por na to, co ma nadejść. „Myślisz, że ona coś zauważy?” Głos Mary jest chrapliwy, ledwie drapanie w uchu, gdy opada obok mnie na drewnianą ławkę. Jej udo przyciska się do mojego, mokre i ciepłe, skóra śliska od potu. Z drugiej strony siada Lina – powoli, jakby chciała rozkoszować się każdą sekundą. Jej skóra lśni, perełki skroplonej pary spływają między jej piersiami, kreśląc ślad wzdłuż brzucha, w dół ku ciemnemu cieniowi między jej nogami, gdzie materiał jej bikini już się napina. Mój wzrok podąża za tym śladem, zatrzymuje się na lekkim wybrzuszeniu pod mokrym materiałem i czuję, jak mój oddech staje się płytszy.

Pierwsze spojrzenie

Kręcę głową, choć nie wiem tego. Lina już w przebieralni patrzyła na mnie – tym badawczym spojrzeniem, które pyta o więcej, niż usta kiedykolwiek by powiedziały, które zdawało się wpełzać wprost do moich myśli. „Jest ciekawska”, szepczę do Mary, mój głos ledwie słyszalny pośród syczenia pary. Jej dłoń odnajduje moje udo, a gorąco sprawia, że to dotknięcie staje się czymś intensywniejszym, jakby każdy por był otwartym nerwem. Jej palce wędrują wyżej, muskają wewnętrzną stronę mojego uda i czuję, jak moje ciało się napina.

Lina nalewa wodę na kamienie. Syczący podmuch pary uderza, przez chwilę jest tylko sylwetką w bieli, cieniem z gorąca i pożądania. Potem jej ciało wyłania się ponownie: jędrne, giętkie, każda linia jest zaproszeniem. Jej piersi są pełne i ciężkie pod cienkim materiałem, brodawki odznaczają się, twarde i domagające. Siada na górnej ławce, tuż przed nami. Nogi lekko rozchylone, ramiona oparte, jej wzrok wędruje od Mary do mnie – i zatrzymuje się na mojej dłoni, która wciąż spoczywa na udzie Mary. Uśmiech igra na jej ustach, uśmiech wiedzący, obiecujący.

„Dość gorąco dla was?” Jej głos ma ten przekorny podtekst, który za każdym razem wbija mi się w trzewia, który trafia wprost w moje łono. Mara nie odpowiada, tylko przysuwa się bliżej. Jej klatka piersiowa ociera się o moje ramię, wilgotna skóra wręcz przysysa się do mnie, jakby nie chciała puścić. Czuję gorąco jej ciała, bicie jej serca, które zdaje się wyczuwać przez jej pierś.

„Mogłoby być goręcej“ – mówię ochrypłym głosem. Moje palce wędrują wyżej po udzie Mary, aż muskają brzeg jej bikini. Materiał jest przemoczone, przykleja się do jej skóry, a ja czuję ciepło, które pod nim pulsuje. Lina obserwuje ten ruch, jej oczy zwężają się. Przejeżdża językiem po wargach – powoli, z rozkoszą, jakby miała cały świat czasu. Jej język sunie po dolnej wardze, a ja wyobrażam sobie, jakie to uczucie – miękkie i gorące. Pomieszczenie wypełnia ciężkie powietrze i zapach eukaliptusa, który miesza się z naszym potem, odurzający koktajl gorąca i pożądania.

Gra się zaczyna

Mara chwyta mój nadgarstek, jej palce są wilgotne i drżące, i prowadzi moją dłoń niżej. Czuję ciepło między jej nogami, materiał, który już nasiąkł, który klei się i napina. Kiedy docieram do wypukłości jej łona, wydycha cicho powietrze, westchnienie, które ginie w kłębie pary. Lina przesuwa się na ławce tam i z powrotem, niepokój, którego nie może – albo nie chce – ukryć. Jej uda zaciskają się, rozluźniają, i widzę, jak jej ręka mimowolnie wędruje ku własnemu łonu, zanim znów opada.

„Kontynuujcie“ – mówi. To nie pytanie. To polecenie. Jej głos jest ochrypły, zachrypnięty, pożądanie w nim nie do przeczenia.

Patrzę na Marę. Kiwa głową – ledwo zauważalnie, ale wystarczająco wyraźnie. Jej oczy są wpół przymknięte, źrenice rozszerzone, usta lekko otwarte. Wtedy odsuwam mokry materiał na bok. Skóra pod spodem jest gładka, gorąca, a kiedy przesuwam dwoma palcami po jej szparze, czuję, jak bardzo jest już wilgotna. Wilgoć spływa mi po palcach, ciepła i śliska. Wsuwam się w nią, bez oporu, jest otwarta i gotowa.

Mara cicho jęczy, jej głowa opada do tyłu, odsłaniając gardło. Lina pochyla się do przodu, dłonie na kolanach, wzrok utkwiony w łonie Mary, jakby od tego zależało jej życie. Patrzy, jak moje palce znikają w Marze, jak materiał marszczy się wokół mojego nadgarstka. Jej oddech przyspiesza, piersi unoszą się i opadają.

„Pokaż jej, jak należy“ – szepcze Lina. „Spraw, by doszła.“ Jej głos to ledwie tchnienie, ale przebija się przez parę jak rozkaz.

Słucham się. Mój kciuk zatacza kręgi nad łechtaczką Mary, małą, twardą perełką, która pęcznieje pod moim dotykiem. Czuję, jak drga, jak całe jej ciało się napina. Moje palce w nią wnikają, rytmiczne zanurzanie się w jej mokrym żarze, które wyrywa z niej jęk. Jej miednica unosi się ku mnie, dłoń wbija się w mój kark, paznokcie wbijają się w moją skórę. Lina jest teraz bardzo blisko, jej oddech muska pierś Mary, gorący i żądny. Wyciąga rękę i gładzi sterczący sutek Mary, który wystaje spod cienkiego materiału, twardy i ostry. Pociąga za niego, a Mara drga, stłumiony dźwięk wydobywa się z jej gardła, jęk przechodzący w skowyt.

„Podoba ci się to?” – pyta Lina, jej głos to szept tuż przy uchu Mary. Odpowiedzią Mary jest jęk, który przeradza się w krzyk, gdy przyspieszam, wchodzę głębiej. Jej uda zaciskają się na mojej dłoni, mięśnie drgają, i czuję, jak zaciska się wokół mnie, pulsujące uchwycenie. Ostatnie, głębokie pchnięcie – i przekracza granicę. Jej ciało drży pod naszymi spojrzeniami, falujące drganie, które przebiega przez całe jej ciało. Jej krzyk gaśnie w parze, a ja czuję, jak jej wilgoć spływa po mojej dłoni, ciepła i obfita.

Zamiana ról

Leżymy tak przez chwilę, kłęby pary otulają nas jak tajemnica. Oddech Mary powoli się uspokaja, jej głowa spoczywa na moim ramieniu. Lina odchyliła się do tyłu, dłoń między nogami, palce poruszające się pod bikini, niecierpliwy, poszukujący ruch. Widzę, jak jej palce zanurzają się w materiale, jak jej biodra lekko unoszą się i opadają. Obserwuje nas, jej oczy ciemne od pożądania. Mara prostuje się, jej wzrok jest jasny, zdecydowany. Zmęczenie po orgazmie minęło, zastąpione nowym ogniem.

„Teraz ty” – mówi do Liny i sięga po górę jej bikini. Lina pozwala, by Mara ściągnęła jej górę przez głowę. Jej piersi odsłaniają się, pełne i ciężkie, sutki ciemne i twarde, sterczące jak małe jagody. Pot błyszczy na jej skórze, a ja muszę przygryźć wargę. Mara pochyla się i bierze jeden z nich do ust. Jej głowa porusza się rytmicznie, język oplata twardy czubek, ssie go. Lina jęczy, głęboki, gardłowy dźwięk, który odbija się echem w ciszy pomieszczenia.

Linas Keuchen wypełnia pomieszczenie. Przysuwam się bliżej, kładę dłoń na jej kolanie i rozchylam je. Otwiera się przede mną natychmiast, jej nogi rozsuwają się, uda rozchylają jak zaproszenie. Odciągam na bok mokry materiał jej majtek. Jest ogolona, skóra gładka i jedwabista, a wilgoć spływa już po jej udzie – lśniąca nitka, która sączy się z jej szpary, lepki, zapraszający znak jej podniecenia. Jej wargi sromowe są nabrzmiałe, różowe i wilgotne, i widzę, jak się rozchylają, gdy wciąga powietrze.

Przejeżdżam palcem po jej szparze, raz, drugi. Drga i napiera na moją dłoń, jej biodra unoszą się, szukając większego kontaktu. „Tak”, szepcze. „Tam”. Jej głos jest ochrypły z pożądania, oczy ma zamknięte.

Wnikam w nią, dwa palce, które znikają w jej cieple. Jest ciasna i gorąca, jej mięśnie natychmiast mnie obejmują, żywe, pulsujące powitanie. Czuję, jak zaciska się wokół mnie, zapowiedź tego, co nadejdzie. Podczas gdy Mara ssie jej pierś, okrąża językiem twardy czubek, czuję, jak całe ciało Liny się napina. Jej mięśnie igrają wokół moich palców, rytmiczne drganie, które pcha mnie głębiej. Znajduję rytm, głęboki i powolny, zanurzanie i wycofywanie, które wyrywa jej jęk. Mara prostuje się, jej usta są wilgotne, i przyciąga twarz Liny do siebie. Całują się – otwarcie, zachłannie, ich języki igrają ze sobą, mokry, mlaskający dźwięk, który miesza się z sykiem pary. Podczas gdy ich usta się jednoczą, moje palce ślizgają się w wilgoci Liny, coraz głębiej, coraz szybciej.

Zjednoczenie

Czuję, jak mój członek napiera na kąpielówki, twardy i żądający, pulsujące pragnienie, którego dłużej nie można ignorować. Mara odrywa się od pocałunku i patrzy na mnie. Jej oczy są szkliste, usta nabrzmiałe. „Zdejmij je”, mówi, jej głos jest rozkazem. Słucham. Zsuwam kąpielówki, a mój kutas wyskakuje wolny, twardy i wilgotny, żołądź lśni w rozproszonym świetle sauny. Mara obserwuje mnie, podczas gdy rozpina majtki Liny. Siedzimy nadzy, trzy ciała, które pragną więcej, które wołają o dotyk, o zespolenie.

Lina zsuwa się z ławki, klęka przede mną. Jej dłonie obejmują moje biodra, palce wbijają się w moją skórę. Jej usta są gorące, gdy bierze mnie w siebie, jej wargi zamykają się wokół mojego żołędzia. Odsuwam się do tyłu, dłonie w jej włosach, i patrzę, jak jej głowa sunie w górę i w dół – hipnotyzujący spektakl. Jej język igra ze mną, jej usta ssą, i czuję, jak fala we mnie narasta. Mara staje za Liną, jej palce zanurzają się w jej wilgoci, a Lina jęczy wokół mnie, wibracja, która doprowadza mnie na skraj. Jej mięśnie się zaciskają, a ja jestem o krok od eksplozji.

„Jeszcze nie”, dyszę i unoszę ją do góry. Śmieje się, gardłowy dźwięk, który odbija się echem w moim łonie, i opada na ławkę. Jej nogi rozchylają się szeroko, zaproszenie, któremu nie mogę się oprzeć. Pochylam się nad nią, dłonie na jej biodrach, i wślizguję się w nią. Krzyk wyrywa się z jej ust, gdy jestem w niej głęboko – mokro i gorąco, idealnie. Jej mięśnie otaczają mnie, pulsują, wciągają mnie głębiej. Poruszam się powoli, delektując się każdym drgnięciem jej ciała, podczas gdy Mara siada obok nas. Jej dłoń wędruje ku mnie, gładzi mój grzbiet, gdy wbijam się w Linę, głębiej i głębiej. Lina jęczy, jej palce wbijają się w moje ramiona, nogi oplatają moje biodra. Rytm przyspiesza, para wokół nas jest gęsta i gorąca, nasze ciała się stapiają. Czuję, jak orgazm we mnie narasta, niepowstrzymany, jak fala. I gdy Lina dochodzi pode mną, jej mięśnie zaciskają się wokół mnie, ostatnie, rozpaczliwe drgnięcie, wbijam się w nią głęboko i uwalniam, moje nasienie tryska w nią, gorące i obfite. Jej krzyk mi towarzyszy, echo w duszności, które powoli cichnie. Opadamy razem, nasze ciała lepią się do siebie, para nas otula, a żar sauny niesie naszą tajemnicę.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi