L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Godzina oddania

Opowiadania Dominacja · ok. 11 min czytania · Od 18 lat

Jej dłoń na klamce sprawiła, że się zatrzymałem. Na jeden oddech decyzja zawisła między nami – potem otworzyła drzwi, a jej wzrok przeciął półmrok korytarza. Miała na sobie czerń, sukienkę odsłaniającą ramiona, a jej oczy spoczęły na mnie z ciszą, która nie znała pośpiechu. „Wejdź” – powiedziała. Głos był aksamitem na stali. Wszedłem, a drzwi zamknęły się cicho za mną.

Pokój oddychał prostotą. Stół z ciemnego drewna, dwa krzesła, światło w stonowanym bursztynie. Żadnych rekwizytów, żadnej fałszywej romantyczności. Tylko cisza, która rozpięła się między nami. „Usiądź” – powiedziała, a ja posłuchałem. Usiadła naprzeciwko mnie, kartka papieru między nami. „Przeczytaj. Jeśli się zgadzasz, podpisujesz. Jeśli nie, wychodzisz. Żadnej dyskusji.”

Przebiegłem wzrokiem po linijkach. Słowo bezpieczeństwa, które mogłem wybrać. Granice, które sam wytyczyłem. Lista czynności, które mogła wykonać – nic, co by mnie przeraziło. Puls pulsował mi w opuszkach palców, ale nie ze strachu. Podniecenie, ciekawość, dziwny spokój. „Podpisuję” – powiedziałem. Długopis drżał, ale linia była wyraźna.

Podniosła się, a ja podążyłem za jej wzrokiem. „Odwróć się. Ręce na stole, nogi na szerokość barków.” Słowa padły jak rozkaz, ale jej głos nie niósł ostrości. Posłuchałem i poczułem, jak staje za mną. Jej palce musnęły mój kark – dotyk, który sprawił, że przeszedł mnie dreszcz. „Drżysz” – powiedziała. „To dobrze. Jesteś obecny.”

Potem ucisk na moim nadgarstku: sznur, miękki jak jedwab, ale mocny. Związała mi ręce, powoli, każdy zwój był małą ceremonią. „Nie za ciasno?” – zapytała. Pokręciłem głową. „Dobrze. Teraz się odwróć.”

Zrobiłem to, a ona patrzyła na mnie, jakbym był ze szkła. „Tak dobrze wyglądasz” – powiedziała, a uśmiech przemknął po jej ustach. Podeszła bliżej, położyła dłonie płasko na mojej klatce piersiowej. Ciepło przeniknęło przez koszulę. „Weź głęboki oddech” – szepnęła, a ja posłuchałem, czując, jak jej oddech stapia się z moim.

Potem kazała mi czekać. Minuty, które się rozciągały. Krążyła wokół mnie powoli, dotykając mnie tylko wzrokiem. Jej opuszki palców przesuwały się po moim karku, ramionach, rękach – przelotnie, za każdym razem obietnica. Mój oddech stał się płytszy. „Chcesz więcej?” – zapytała. Energicznie skinąłem głową. „To mi to pokaż. Powiedz, czego chcesz.”

Przełknąłem ślinę. „Chcę, żebyś mnie dotykała” – powiedziałem. Mój głos brzmiał chrapliwie. „Wszędzie.” Zatrzymała się. „To zbyt ogólne. Proszę o precyzję.” Jej dłoń spoczęła na moim brzuchu, a ja poczułem, jak napinają się moje mięśnie. „Chcę twoich dłoni na mojej skórze” – powiedziałem, tym razem stanowczo. „Chcę czuć, jak mnie prowadzisz.”

„Lepiej” – powiedziała. Zaczęła rozpinać moją koszulę. Każdy guzik ustępował z opóźnieniem, jej kostki muskały mój brzuch. Gdy koszula opadła, zadrżałem pod wpływem chłodnego powietrza. Jej opuszki przesunęły się po moich sutkach, a ja gwałtownie wciągnąłem powietrze. „Wrażliwy?” – zapytała. Jej głos brzmiał zadowolony. „To będzie interesujące.”

Przesunęła dłonią po mojej klatce piersiowej, krążyła wokół sutków, delikatnie je szczypiąc. Sapnąłem, moja głowa opadła do tyłu. „Podoba ci się to” – stwierdziła. „Ale nie zapominaj, kto tu ma kontrolę.” Cofnęła rękę, a ja poczułem stratę jak mały szok. „Proszę” – powiedziałem cicho. „Proszę, nie przestawaj.” Uśmiechnęła się tajemniczo. „Nigdy nie przestaję. Robię tylko przerwy.”

Poleciła mi uklęknąć na miękkiej macie pośrodku pokoju. Moje ręce wciąż były związane, i czułem lekkie napięcie liny, gdy się poruszałem. Stanęła przede mną, nogi w czarnych pończochach, obcasy wysokie, postawa kobiety przyzwyczajonej do kontroli. „Masz wybór” – powiedziała. „Możesz poprosić mnie, żebym cię dotknęła. Albo zostawię cię tu klęczącego, aż będziesz gotowy przyjąć.”

„Proszę” – powiedziałem, ledwie jako ochrypły szept. „Proszę, dotknij mnie.” Uśmiechnęła się – prawdziwy uśmiech, który sięgnął jej oczu. „Dobrze. Uczysz się szybko.”

Uklękła za mną. Poczułem jej piersi na swoich plecach, gdy objęła mnie ramionami. Jej dłonie znalazły mój pasek, rozpięły go wprawnymi ruchami. Potem jej ręka wślizgnęła się do moich spodni, a palce objęły mojego penisa. Jęknąłem cicho, gdy zaczęła mnie masować – powolnymi, okrężnymi ruchami, które wywoływały mrowienie aż po czubki palców u stóp. Mój członek natychmiast nabrzmiał, stał się twardy i pulsował pod jej dotykiem. „Spójrz na mnie” – rozkazała. Odwróciłem głowę, jak tylko mogłem. Jej oczy były szerokie i ciemne, mieszanka zadowolenia i pożądania. „Należysz teraz do mnie” – powiedziała. Skinąłem głową.

Pracowała mną dalej, jej palce rytmicznie przesuwały się w górę i w dół po moim trzonie. Czułem, jak narasta we mnie podniecenie, mój oddech przyspieszył. Na czubku mojego penisa pojawiła się mała kropelka wilgoci, a ona rozsmarowała ją kciukiem. „Chcę cię posmakować” – szepnęła nagle. Cofnęła rękę i pochyliła się. Jej język przejechał po żołędzi mojego członka, a ja drgnąłem. „Pyszne” – mruknęła. Potem wzięła mnie do ust, a ja zatraciłem się w cieple i wilgoci. Ssała delikatnie, jej język igrał z wrażliwą dolną stroną mojego żołędzia, podczas gdy ja zanurzyłem dłonie w jej włosach. „Pani” – jęknąłem. „To niesamowite uczucie”. Jej usta sunęły w górę i w dół po moim twardym penisie, wargi obejmowały mnie mocno, gdy schodziła coraz głębiej, aż poczułem tył jej gardła. Z trudem łapałem oddech z podniecenia.

Puściła mnie, spojrzała w górę. „Jeszcze nie” – powiedziała. „Czekasz”. Jej usta były wilgotne, wargi lśniły. Wstała, ściągnęła sukienkę przez głowę. Pod spodem miała tylko czarny koronkowy biustonosz i stringi. Jej skóra połyskiwała w słabym świetle, piersi były pełne i jędrne pod materiałem. Usiadła okrakiem na mnie, krok nad moim, jej gorąca cipka oddzielona tylko cienkim materiałem od mojego wciąż twardego penisa. „Teraz pokaż mi, jak bardzo mnie pragniesz” – powiedziała. Pochyliłem się, pocałowałem jej brzuch, jej piersi, próbując chwycić jej biodra. Wzięła moje dłonie i położyła je na swojej talii. „Powoli” – szepnęła.

Powoli ściągnąłem biustonosz z jej piersi. Jej sutki były twarde, ciemne wiśnie, które domagały się moich ust. Pochyliłem się i wziąłem jeden do ust, ssałem delikatnie, podczas gdy mój język krążył wokół niego. Jęknęła cicho, odrzuciła głowę do tyłu. Jej dłoń znów znalazła mojego penisa i zaczęła go pocierać, podczas gdy ja ssałem jej piersi. „Tak, dobrze” – mruknęła. Przyciągnęła mnie do góry, jej usta znalazły moje, jej język wniknął do moich ust. Poczułem smak siebie na jej wargach, słoną mieszankę podniecenia i pożądania.

Potem wstała i pociągnęła mnie do góry. „Rozbierz się” – rozkazała. Natychmiast posłuchałem, zsunąłem spodnie i bokserki. Mój penis stał sztywny i lśniący od jej śliny przede mną. Spojrzała na mnie z zadowolonym uśmiechem. „Połóż się na plecach” – powiedziała. Zrobiłem to, miękka mata pode mną. Uklękła nad moją twarzą, jej krok bezpośrednio nad moimi ustami. Czułem zapach wilgotnego materiału jej stringów, słodki zapach jej podniecenia. „Liż mnie” – rozkazała. Odsunąłem stringi na bok i zanurzyłem język w jej mokrej szparce.

Smakowała jednocześnie słodko i słono, jej sok spływał po moim języku. Lizałem jej wargi sromowe, nabrzmiałe i spuchnięte, i krążyłem wokół jej łechtaczki. Jęczała głośno, jej biodra poruszały się w stronę mojej twarzy. „Tak, właśnie tam”, sapnęła. Zanurzyłem się głębiej, wcisnąłem język w jej cipkę, kosztując jej soku. Była taka mokra, jej sok kapał na moje usta. Ssałem jej łechtaczkę, jednocześnie wnikając dwoma palcami w jej gorącą pochwę. Jej wnętrze było gładkie i ciepłe, mięśnie zaciskały się wokół moich palców. „Pani, smakujesz tak dobrze”, powiedziałem bez tchu. Jęknęła głośniej, jej ciało zaczęło drżeć. „Dochodzę”, krzyknęła. „Nie przestawaj!” Lizałem i ssałem dalej, podczas gdy jej biodra napierały na moją twarz. Jej orgazm zalał mnie, jej sok spłynął po moim podbródku, a ja łapczywie piłem każdą kroplę.

Zsunięła się z mojej twarzy, jej ciało wciąż drżało. „Teraz chcę cię przelecieć”, powiedziała ochrypłym głosem. „Ale ja dyktuję tempo.” Usiadła na mnie okrakiem, mój kutas przycisnął się do jej mokrej cipki. Jedną ręką chwyciła mojego fiuta i powoli wprowadziła go w siebie. Poczułem, jak jej wilgotne wargi rozchylają się wokół mojego żołędzia, jak przyjmuje mnie centymetr po centymetrze. „O cholera”, jęknąłem, gdy opuściła się na mnie. Jej wnętrze objęło mnie ciasno i ciepło, czułem każdy ruch jej mięśni.

Zaczęła się poruszać, powolnymi, głębokimi pchnięciami. Jej biodra zataczały kręgi, gdy sunęła w górę i w dół. Moja dłoń poszukała jej łechtaczki, a ona położyła swoje palce na moich, prowadząc mnie. „Pocieraj mnie”, rozkazała. Zrobiłem to, mój kciuk ocierał się o jej twardą perełkę, podczas gdy ona na mnie jeździła. „Tak, dobrze”, sapnęła. Jej tempo przyspieszyło, pchnięcia stały się mocniejsze. Poczułem, jak jej wnętrze zaciska się wokół mnie, jak jest blisko szczytu.

„Chcę cię poczuć”, powiedziałem. „Proszę, pozwól mi dojść.” Uśmiechnęła się złośliwie. „Jeszcze nie. Chcę, żebyś najpierw poczuł mnie.” Zwolniła tempo, aż prawie się nie poruszała. Byłem bliski eksplozji, mój kutas drgał w niej. „Proszę, Pani”, błagałem. „Już nie mogę.” Pochyliła się do przodu, jej piersi musnęły moją klatkę piersiową. „To dojdź”, szepnęła. „Dojdź we mnie.”

Zaczęła poruszać się znowu, tym razem szybciej, jej biodra uderzały o moje. Nie wytrzymałem dłużej. Mój orgazm wyrwał się ze mnie, strumień spermy tryskający w jej gorącą cipkę. Jęknąłem głośno, moje ciało wygięło się w łuk. Przejeżdżała mną przez mój szczyt, jej cipka zaciskała się wokół mnie i wysysała mnie. „Tak, daj mi to”, sapnęła. „Wypełnij mnie.” Doszła po raz drugi, jej ciało drżało na mnie, mięśnie wciskały moją spermę jeszcze głębiej w siebie.

Leżeliśmy tam, złączeni i bez tchu. Przetoczyła się obok mnie, jej głowa spoczęła na mojej piersi. Moje ręce wciąż były związane, ale to nie miało znaczenia. Czułem bicie jej serca, czułem, jak jej ciepło mnie otacza. „To było niesamowite” – szepnąłem. Uśmiechnęła się, zmęczonym, zadowolonym uśmiechem. „To był dopiero początek” – powiedziała. „Ale na dziś wystarczy.” Rozwiązała sznur na moich nadgarstkach, a ja przyciągnąłem ją w ramiona. W pokoju panowała cisza, tylko nasz oddech wypełniał powietrze. Wiedziałem, że wrócę.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi