L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Pomiar światła

Opowiadania Pierwsze Razy · ok. 10 min czytania · Od 18 lat

Studentka fotografii i jej model spędzają popołudnie w studiu. Eksplicytne opowiadanie. Od 18 lat.

Studio Hanny mieściło się na piątym piętrze budynku pracowni w Lipsku-Plagwitz, z oknami wychodzącymi na północ, które dla fotografów są jak religia. Zapytała mnie, czy zgodziłbym się pozować do jej pracy dyplomowej. Sześć sesji, nic nagiego, powiedziała. Chodziło o portrety, o dłonie, o napięcie w szyi, gdy ktoś słucha. To była dobra robota dla kogoś, kto właściwie studiował muzykę i potrzebował kilkuset euro.

Pierwsza sesja była przyjazna, profesjonalna. Druga też. Przy trzeciej zrobiliśmy sobie kawę i rozmawialiśmy o naszych rodzicach. Podczas czwartej, w listopadzie, padał śnieg, a światło w studiu stało się tak miękkie, że Hanna powiedziała mi to dwa razy, jakby to był cud, który przydarzył się jej osobiście.

„Usiądź jeszcze raz”, powiedziała. „Dokładnie tak. Głowę odrobinę w lewo.”

Podeszła do mnie ze światłomierzem w dłoni, starym Sekonicem, który nosiła ze sobą od trzech lat, i przyłożyła go blisko mojego policzka. Pachniała kawą, którą przed chwilą piliśmy, i olejem roślinnym, którego używała do skóry, czymś z migdałami.

„Nie ruszaj się.”

Nie ruszałem się. Nie byłem dobrym modelem, wiedziałem o tym. Byłem kimś, kto potrafił siedzieć spokojnie przez dwie godziny, ale nie potrafił być spokojny przez dwie godziny. Podczas pierwszych trzech sesji mówiłem, pytałem, komentowałem. Przy czwartej przestałem, bo zdałem sobie sprawę, że Hanna właściwie potrzebowała ciszy, żeby móc widzieć.

Jej dłoń poruszała się przed moją twarzą. Mierzyła światło w trzech punktach – na czole, kościach policzkowych, szyi. Dłoń za każdym razem zbliżała się odrobinę bardziej. Przy trzecim pomiarze przypadkiem dotknęła mojej szyi kostką małego palca. Nie cofnęła jej.

„Tobias.”

„Tak.”

„Oddychasz teraz inaczej.”

„Tak.”

„Przez to, że moja dłoń jest na twojej szyi?”

„Tak.”

Skinęła głową. Jej dłoń się nie poruszyła. Wciąż tam była, kostka na mojej szyi, dłoń na szerokość dłoni ode mnie, i patrzyła na mnie, nie odczytując światłomierza.

„Muszę ci coś powiedzieć”, rzekła.

„Mów.”

„Nie zatrudniłam cię, bo masz dobrą twarz. Zatrudniłam cię, bo nie mogłam cię wyrzucić z głowy od koncertu latem.”

„Na koncercie w Schillerparku?”

„Tak. Grałeś Bacha. Drugą suitę wiolonczelową.”

„Byłaś na koncercie w Schillerparku?”

„W czwartym rzędzie. Nic nie zauważyłeś. Byłam też przebrana, miałam na sobie płaszcz, którego zwykle nie noszę.”

Nie widziałem jej. Tego wieczoru grałem w Schillerparku, na zewnątrz, przy złej akustyce i zbyt wielu komarach, i musiałem zagrać ten koncert, bo tak chciał mój nauczyciel, a następnego dnia dostałem list od Hanny, że szuka modelki do swojej pracy dyplomowej.

„Hanno.”

„Tak.”

„Miałaś sześć sesji, żeby to powiedzieć.”

„Wiem. Ćwiczyłam. Trzy razy trzymałam rękę na klamce. Raz czekałam, aż założysz szalik i chciałam ci pomóc go zawiązać. Nie udało mi się.”

„Co jest dzisiaj inne?”

„Dzisiaj, ustawiając lampy, zauważyłam, że już cię nie fotografuję. Próbuję cię tylko zobaczyć.”

Opuściła światłomierz. Cofnęła się o pół kroku, a ja wstałem, i staliśmy w miękkim śnieżnym świetle, i patrzyłem na nią taką, jaka była, gdy nie stała za aparatem.

Miała dwadzieścia jeden lat. Ja miałem dwadzieścia dwa. Oboje nie byliśmy doświadczeni, nie w sensie tego dziwnego oczekiwania, które tkwi w młodych mężczyznach, że muszą wiedzieć coś, czego nie wiedzą. Oboje byliśmy ostrożni, oboje czujni i oboje trochę zawstydzeni.

„Czy mogę cię pocałować?” – zapytałem.

„Proszę.”

Pocałowałem ją. Jej usta były chłodne, od aparatu, od skupienia. Położyłem dłoń na jej szyi, tam, gdzie przedtem była jej ręka na mojej, i poczułem jej puls, szybki, szybszy niż mój, co mnie uspokoiło.

Przyciągnąłem ją bliżej, moja druga dłoń przesunęła się po jej plecach, pod cienki sweter, który miała na sobie. Jej skóra była ciepła, i poczułem, jak lekko drży. Opuściłem ręce niżej, ponad pasek jej dżinsów, i przyciągnąłem ją delikatnie do siebie. Jęknęła cicho, gdy poczuła przez materiał mój twardy członek, który napierał na jej biodro.

„Chcę cię poczuć” – szepnęła, jej głos ochrypły z pożądania.

Siegneła po mój pasek, jej palce drżały, gdy otwierała klamrę. Pomogłem jej, ściągnąłem dżinsy i bokserki, a mój członek wyskoczył, twardy i lśniący, żołądź czerwona i nabrzmiała. Spojrzała na mnie, jej oczy szerokie i ciemne, a potem uklękła przede mną, bez wahania.

Wzięła mojego penisa w dłoń, jej palce zacisnęły się mocno wokół trzonu i zaczęła masować go powolnymi, czułymi pociągnięciami. Jęknąłem, moja głowa opadła do tyłu, gdy otworzyła usta i wzięła żołądź między wargi. Jej język krążył wokół czubka, najpierw lekko, potem mocniej, a ona pozwoliła mi wsunąć się głębiej w jej usta, aż cały trzon znalazł się w jej gardle. Jej policzki zapadły się, wargi napięły się wokół mnie, a ja poczułem jej język sunący wzdłuż spodniej strony mojego penisa, gdy ssała mnie powoli i głęboko.

– Tak, właśnie tak – sapnąłem, zanurzając dłoń w jej włosach. – Bierz go głębiej.

Usłuchała, jej głowa poruszała się w górę i w dół, teraz szybciej, a ja poczułem ciepło jej ust otaczające mnie. Jej język masował wrażliwe miejsce pod żołędzią i poczułem, jak drżenie przebiega przez moje ciało. Byłem blisko, ale chciałem więcej. Chciałem poczuć ją całą.

– Wstań – powiedziałem ochrypłym głosem. – Chcę być w tobie.

Wstała, jej wargi lśniły od mojej wilgoci. Ściągnąłem jej sweter przez głowę i przesunąłem dłonie po jej piersiach, które były jędrne i okrągłe, z twardymi, ciemnymi sutkami przebijającymi przez cienki biustonosz. Rozpiąłem jej dżinsy i ściągnąłem je z bioder razem z figami, które były już wilgotne. Pomogła mi, wysuwając się z ubrań, i stała przede mną naga, jej ciało lśniło w miękkim śnieżnym świetle.

Jej cipka była już mokra, wargi sromowe błyszczały, a ja widziałem wilgoć spływającą po jej udach. Rozchyliła lekko nogi i uśmiechnęła się do mnie.

– Weź mnie – szepnęła. – Pieprz mnie.

Przycisnąłem ją do ściany w sąsiednim pomieszczeniu, gdzie leżały jej koce. Jej piersi przywarły do mojej klatki piersiowej, a ja poczułem jej twarde sutki wbijające się w moją skórę. Wsunąłem dłoń między jej nogi i przeciągnąłem palcem przez jej mokrą szparę. Jęknęła, odchylając głowę do tyłu, gdy znalazłem wilgotne wejście jej cipki. Była gorąca i ciasna, a ja poczułem, jak zaciska się wokół mojego palca.

– Jesteś taka wilgotna – powiedziałem ochrypłym głosem. – Taka gotowa.

Skierowałem mojego penisa do jej cipki, żołądź naparł na jej mokre wargi sromowe. Drżała, jej dłoń chwyciła moje ramię, by się podeprzeć. Wsunąłem się w nią powoli, centymetr po centymetrze, i poczułem, jak jej cipka otwiera się wokół mnie, gorąca i ciasna, i jak wciąga mnie głębiej w siebie. Jęknęła głośno, gdy byłem w niej całkowicie, jej ciało napięło się i zadrżało.

– O Boże, Tobias – sapnęła. – Jesteś taki gruby. Wypełniasz mnie.

Zacząłem się poruszać, najpierw powoli, potem szybciej, i poczułem, jak jej ciasna pochwa zaciska się wokół mnie, wilgotna i gorąca, a jej piersi podskakują o moją klatkę piersiową. Jęknęła głośno, jej głowa opadła do tyłu, a dłonie chwyciły moje ramiona, podczas gdy ją pieprzyłem, twardo i głęboko, każdy ruch wbijając mojego penisa głębiej w jej mokrą cipkę.

Poczułem, jak jej nogi zaczynają drżeć, i wiedziałem, że jest blisko szczytu. Przycisnęła dłoń do moich ust, by stłumić swoje jęki, ale odsunąłem ją. Chciałem ją słyszeć. Chciałem słyszeć każdy dźwięk, jaki wyda.

„Dojdź dla mnie” – szepnąłem jej do ucha. „Dojdź na moim penisie.”

Zadrżała, całe jej ciało się trzęsło, i poczułem, jak jej pochwa zaciska się wokół mnie, falując wokół mojego penisa, i jak krzyknęła, głęboki, gardłowy dźwięk, który odbił się echem w pokoju. Drgała i trzęsła się, jej orgazm porwał ją, a ja poczułem, jak gorąco przetacza się przez jej ciało, przez jej cipkę, która zaciskała się wokół mnie i pulsowała.

Ja też byłem już blisko. Wycofałem się z niej, a ona opadła na kolana, z otwartymi ustami, błyszczącymi wargami. Wzięła mojego penisa do ust, i poczułem, jak jej język okrąża wrażliwy żołądź, podczas gdy ja patrzyłem na jej twarz. Jęknąłem, moje ciało zadrżało, i wytrysnąłem do jej ust, gorąco i gęsto, strumieniami, które wypełniły jej język i gardło. Przełknęła, jej gardło się poruszyło, i nie puściła mnie, aż do ostatniej kropli.

Oblizała mnie do czysta, jej język przesuwał się po wrażliwym żołędziu, a ja drżałem z wyczerpania. Pomogłem jej wstać, i staliśmy tam, nadzy, spoceni, w miękkim świetle śniegu, które wpadało przez okna. Uśmiechnęła się do mnie, jej oczy błyszczały.

„Musimy to powtórzyć” – powiedziała. „Na następną sesję.”

Roześmiałem się. „Myślałem, że chodzi o portrety.”

„Chodzi o światło” – powiedziała, kładąc dłoń na moim policzku. „I o ciebie.”

Przyciągnąłem ją w ramiona, czując ciepło jej ciała, ciche drżenie, które jeszcze nie minęło. Śnieg padał dalej, światło pozostało miękkie, i w tamtej chwili wiedziałem, że to nie był ostatni raz. To był początek czegoś znacznie głębszego.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi