L Lorotica Wielojęzyczny portal erotyczny
Popularne wyszukiwania: Romans · Romans · Cuckold · Podróże · Biuro / Miejsce pracy

Widziane przez okno

Opowiadania Podglądactwo · ok. 10 min czytania · Od 18 lat

W wąską szczelinę między żaluzją a framugą okna wciska się jej obraz. Każdego wieczoru, od tygodnia, czaję się tutaj – moje ciało przyciśnięte do chłodu szyby, podczas gdy naprzeciwko, na wewnętrznym dziedzińcu, rozbłyska światło. Ona wyłania się w tym ciepłym blasku, unosi ramiona, jej sylwetka smukła i giętka. Ostatnie szarpnięcie materiału, po czym koszulka zsuwa się z jej ramion. Odwraca się, piersi kołyszą się ciężko, nagie pod cienkim materiałem. Ciągnięcie w kroku, przebudzenie, którego nie mogę okiełznać.

Pierwsze spojrzenie

Siada na parapecie, nogi ugięte, książka w dłoniach. Jej usta układają nieme słowa, głowa przechyla się na bok, jakby wsłuchiwała się w muzykę, którą słyszy tylko ona. Pozostaję nieruchomy, wstrzymując oddech, jakby mogła usłyszeć ciche skrzypienie moich płuc. Dotąd mieszkanie było puste – pusta skorupa, którą oglądałem bez ciekawości. Teraz ona wypełnia przestrzeń cichą obecnością, która mnie elektryzuje, sprawia, że skóra mi cierpnie.

Mija tydzień, podczas którego każdego wieczoru zajmuję to samo miejsce. Ona przychodzi zawsze około dziewiątej, zapala lampę, przebiera się w wygodne ubranie. Czasem gotuje, krząta się po kuchni, jej śmiech niesie się niesłyszalnie. Raz puszcza płytę, jej ciało kołysze się w rytmie, biodra krążą, gdy zmywa naczynia. Obserwuję każdy ruch, uczę się jej gestów: jak odrzuca głowę do tyłu, gdy się śmieje, jak przeciera czoło, gdy jest skupiona. To niema zażyłość, która napędza mój głód. Moje pragnienie rośnie z każdą nocą, i zaczynam zaspokajać się sam, patrząc na nią – dłoń zaciśnięta wokół mojego twardego członka, oczy utkwione w jej sylwetce, kciuk przesuwający się po wilgotnym czubku.

Potem, w pewien piątek, coś się zmienia. Staje bezpośrednio przed oknem, światło za nią, tak że jej ciało rysuje się jako czarna sylwetka. Powoli, z rozwagą, która zapiera mi dech w piersiach, zaczyna się rozbierać. Koszulka zsuwa się z jej ramion, opada na podłogę. Jej piersi są pełne, sutki wzniesione, jakby czuła chłód szkła. Rozpina guzik dżinsów, pozwala im zsunąć się z bioder i staje przede mną nago. Wstrzymuję oddech. Jej ciało lśni w półmroku, skóra mieni się jak macica perłowa. Przejeżdżam językiem po wargach, jakbym mógł ją posmakować. Moja dłoń mocniej obejmuje mojego penisa, gdy ona wsuwa rękę między nogi. Masuje się, powoli, jej palce zatopione w jej łonie, a ja widzę, jak jej głowa odchyla się do tyłu, oczy zamknięte. Delikatny uśmiech igra na jej ustach. Wie, że tu jestem. Musi wiedzieć. Bo staje tak, że widzę każdy jej ruch, jakby okno było sceną, a ja jedynym widzem. Jej palce pracują szybciej, jej miednica unosi się ku naciskowi, a ja czuję, jak mój własny oddech zamiera, gdy z cichym jękiem nieruchomieje, szczytowanie widoczne w jej drgawkach.

Wyznanie

Nie mogę inaczej. Muszę do niej zagadać. Następnego dnia czekam na dziedzińcu, gdy wychodzi z domu. Jest mniejsza, niż myślałem, jej kroki lekkie i pewne. Kiedy na mnie patrzy, dostrzegam uśmiech w jej oczach – coś świadomego, zapraszającego. „Jesteś tym mężczyzną z naprzeciwka”, mówi, i to nie jest pytanie. Moje serce wali o żebra. „Tak. Widziałem cię.” Jej uśmiech staje się szerszy. „Wiem. I widziałam, że patrzyłeś. To mnie podnieciło.” Podchodzi bliżej, jej dłoń dotyka mojego ramienia, a prąd przebiega przez moje ciało. „Mam na imię Sophie.” „Max”, mówię, mój głos ochrypły z podniecenia. „Chcesz przyjść do mnie dziś wieczorem?”, pyta, jej palce kreślą kółka na mojej skórze. „Możemy kontynuować tam, gdzie skończyliśmy.”

Stoję przed jej drzwiami, z wilgotnymi dłońmi, gdy otwiera. Ma na sobie czerwoną sukienkę, która podkreśla jej krągłości, kolor świeży i jaskrawy. Jej oczy błyszczą w przyćmionym świetle, blask, który zdaje się ogrzewać pomieszczenie. „Wejdź”, mówi, a drzwi zamykają się za mną z trzaskiem. Pachnie wanilią i czymś słonym – może jej perfumami, może jej skórą. Jej mieszkanie jest skąpo umeblowane, ale duże okno dominuje w pokoju. Na zewnątrz jest ciemno, a ja widzę naprzeciwko okno mojej sypialni, żaluzję teraz opuszczoną. „Usiądź”, mówi i wskazuje na kanapę. Opadam na nią, a ona siada na stoliku do kawy przede mną, jej kolana ocierają się o moje. „Chcę, żebyś mi się przyglądał”, mówi. „Dokładnie tak, jak to robiłeś. Ale tym razem jestem tutaj i możesz mnie dotykać.”

Dotyk

Wstaje, odwraca się do mnie plecami i pozwala, by sukienka zsunęła się z jej ramion. Opada na podłogę, a ona stoi w czarnych koronkowych figach i niczym więcej. Jej skóra jest ciepła w blasku lampy, którą zapaliła, delikatnie połyskuje. Odwraca się, jej piersi są pełne i ciężkie, sutki stwardniałe. Wyciągam rękę, ale ona cofa się o krok. „Jeszcze nie”, szepcze. „Patrz na mnie.” Kładzie się na dywanie przede mną, nogi lekko rozchylone, i zaczyna głaskać samą siebie. Jej palce przesuwają się po brzuchu, w górę do piersi, które ugniata, podczas gdy druga dłoń wędruje między jej nogi. Widzę, jak materiał fig napina się, gdy naciska. Ciche jęki uchodzą z jej ust. „Wyobrażałam sobie, jak na mnie patrzysz”, mówi z zamkniętymi oczami. „Ty z ręką na sobie, podczas gdy ja leżę tutaj i myślę o tym, jakby to było, gdybyś wziął mnie naprawdę.”

Nie mogę dłużej się opierać. Klękam przed nią, dłonie na jej udach, skóra jedwabiście miękka. „Czy mogę?”, pytam, a ona kiwa głową. Odsuwam materiał jej majtek na bok i widzę jej wilgotną szparę, lśniącą w świetle, wargi nabrzmiałe z podniecenia. Mój palec wsuwa się do środka, a ona jęczy, odchylając głowę do tyłu. Jest gorąca i wilgotna, jej mięśnie zaciskają się wokół mojego palca. „Tak”, szepcze. „Więcej.” Kładę się na niej, mój język odnajduje jej brodawkę, podczas gdy nadal w nią wnikam. Ona wygina się, dłonie w moich włosach. „Chcę cię poczuć w sobie”, dyszy. „Ale najpierw chcę, żebyś zobaczył, jak dochodzę. Tak jak to robiłeś.” Bierze moją dłoń i prowadzi ją z powrotem do swojego łona, przyciskając moje palce do łechtaczki. „Doprowadź mnie do końca”, żąda, a ja jestem posłuszny. Moje palce krążą wokół małego guzka, podczas gdy patrzę jej w oczy. Jej oddech zamiera, biodra unoszą się, a ja czuję napięcie w jej mięśniach. Drży pode mną, rozkosz wzbiera na jej twarzy – usta rozchylone, oczy szkliste – aż z krzykiem przekracza krawędź, uderzając biodrami o moją dłoń. Czuję jej skurcze wokół moich palców, jej zaczerwienioną skórę, jej płytki i urywany oddech.

Pokój hotelowy

Odwraca się, wstaje i podnosi mnie. „Nie tutaj”, mówi, jej głos niski z pożądania. „Moje łóżko jest za małe. Weźmy pokój hotelowy. Chcę cię mieć całą noc.” Ubieramy się pośpiesznie, a dwadzieścia minut później otwieram drzwi do pokoju na trzecim piętrze hotelu na obrzeżach miasta. Pokój jest anonimowy, ale czysty, łóżko szerokie i białe, prześcieradła świeżo wykrochmalone. Ona spycha mnie na materac, siada na mnie okrakiem i zaczyna rozpinać moją koszulę. Jej palce są zręczne, usta przyciska do mojej piersi, całując powoli w dół. Czuję jej język, jej zęby, gdy schodzi niżej, rozpina pasek, ściąga moje spodnie. Bierze mojego twardego penisa do ust, a ja zapominam oddychać. Jej wargi obejmują mnie mocno, język tańczy po żołędzi, podczas gdy dłoń masuje trzon. Jęczę, palce zatopione w jej włosach. „Sophie”, dyszę, a ona podnosi wzrok, oczy ciemne z pożądania. „Tak, mów moje imię. Mów je, kiedy we mnie wejdziesz.” Bierze mnie z powrotem do ust, ssie głębiej, aż jestem blisko szczytu. „Nie”, wyrzucam z siebie, a ona puszcza. „Jeszcze nie.”

Prostuje się, zsuwa majtki i siada na mnie, moje członki przy jej wilgotnym wejściu. Powoli opuszcza się, a ja czuję jej ciepło, jej ciasnotę, jak mnie obejmuje. Ujeżdża mnie, dłonie na mojej piersi, jej ciało sunące w górę i w dół, rytmiczna fala, która mnie porywa. Widzę jej piersi podskakujące, głowę odchyloną do tyłu, usta rozchylone, cichy jęk przy każdym uderzeniu. „Właśnie tak”, jęczę, moje dłonie na jej biodrach, prowadząc ją w rytmie. Pochyla się, jej sutki muskają moją skórę, i całuje mnie dziko, jej język w moich ustach. Wpycham się w nią głębiej, a ona jęczy w pocałunek, jej ruchy stają się szybsze, bardziej gwałtowne. „Jestem blisko”, dyszy, a ja czuję, jak jej mięśnie zaciskają się wokół mnie, ciepłe pulsowanie. „Chodź ze mną”, szepczę, i unoszę się w górę, podczas gdy ona opada na mnie. Orgazm mnie porywa, fala, która mnie zalewa, a w niej czuję tę samą falę – jej ciało drży, jej krzyki duszą się na moim ramieniu, jej dłonie wbijają się w mój plecy.

Pogłos

Leżymy spleceni, nasze oddechy się mieszają, skóra wilgotna od potu. Kładzie głowę na mojej piersi, jej palce rysują wzory na mojej skórze. „To było lepsze niż bycie obserwowaną”, mówi cicho. Śmieję się, gładząc jej włosy. „Trochę więcej bliskości.” „Trochę”, przyznaje, a ja czuję jej uśmiech. Ale gdy wpatruję się w sufit, myślę o oknie, o pierwszej nocy, kiedy zobaczyłem ją nagą. To był obraz, który nas połączył. I podczas gdy ona zasypia obok mnie, jej oddech spokojny i równy, wiem: jutro znów zostawię żaluzję uchyloną na szparę. I ona będzie wiedzieć, że ją widzę. Ale tym razem poczekam, aż mnie zawoła.

Gefällt dir die Geschichte? Teile sie 🔥

X Reddit Telegram WhatsApp Tumblr kopiert ✓
Oceń: Bądź pierwszy

Głosy społeczności

Jeszcze nie ma głosów — powiedz pierwsza, co Cię podnieciło.

Bez logowania i e-maila — wystarczy pseudonim.

Zutritt nur für Erwachsene

Diese Website enthält ausschließlich für volljährige Personen bestimmte Inhalte sinnlicher und erotischer Natur.

Mit dem Eintreten bestätige ich:

Die Bestätigung wird in einem Cookie für 30 Tage gespeichert. Ein Widerruf ist jederzeit durch Cookie-Löschung möglich. Diese Abfrage ersetzt keine technische Jugendschutzsoftware nach § 11 Abs. 1 JMStV; deren Einsatz wird Eltern dringend empfohlen.

Susi · KI-Komplizin (Avatar: AI-generiert via Pollinations.ai Flux, CC0-Stil)Pisz z Susi